Dziennik Gazeta Prawana logo

Żądza przetrwania w "Królestwie zwierząt"

28 marca 2011, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Królestwo zwierząt
Królestwo zwierząt/Media
David Michôd w wydanym na DVD "Królestwie zwierząt" opowiada o odwiecznej rywalizacji o wpływy, śledzi narastającą agresję, powodowaną brakiem miłości.

Niespodzianka z Australii. Debiut Michôda jest propozycją ze wszech miar spełnioną. Ten znakomicie zrealizowany, intelektualnie przewrotny thriller w formule kina popularnego zadaje pytania dotyczące najważniejszych spraw w życiu. Miłości, odpowiedzialności za życie drugiego człowieka, lojalności względem rodziny.

Nastoletniego Josha (James Frecheville) poznajemy, kiedy z przedawkowania heroiny umiera jego matka. Chłopiec jest zaniedbany, nieobecny, sprawia wrażenie autystycznego. Nie wiedząc, co robić dalej, decyduje się na odnowienie kontaktu z niewidzianą od lat babcią. Pomysł wydaje się świetny. Babcia w wybitnej kreacji Jacki Weaver (nominacja do Oscara) – niezapomnianej Minnie z "Pikniku pod Wiszącą Skałą" Weira – to ideał. Jest rozsądna i zaradna, tolerancyjna, wygadana i świetnie wygląda.

Janine zabiera Joshuę do swojego domu, przedstawia synom. Jednak nic nie jest takie, jak się początkowo wydaje. Film, który zapowiadał się na wzruszającą historię o odnowionej miłości rodzinnej, zamienia się w czarny kryminał. Rodzina jest bowiem patologiczna. Babcia kieruje przestępczym syndykatem specjalizującym się w handlu narkotykami i rozbojach, z synami łączą ją zaś więzi nie tylko macierzyńskie.

Josh, z perspektywy którego przyglądamy się wszystkim wypadkom, patrzy na tę rodzinę z coraz większym zdziwieniem. Nie wszystko do niego dociera, wielu rzeczy nie pojmuje. Czy można być czułym oraz zepsutym, jednocześnie bezlitosnym i troskliwym? Michôd pokazuje, że tak.

Scenariusz "Królestwa zwierząt" odwołuje się do klasycznych tragedii szekspirowskich, w których śmiech, często sadystyczny, w efekcie prowadził do zbrodni albo najbardziej wymyślnych perwersji. Zdaniem reżysera nie tylko Melbourne, w którym rozgrywa się akcja filmu, lecz także cały świat jest królestwem zwierząt, w którym obowiązują prawa odwiecznej rywalizacji o zaznaczenie sfery wpływów. Policjanci – z jednym wyjątkiem, porucznika Leckiego (bardzo dobry Guy Pearce) – nie różnią się od przestępców, a agresja i nienawiść są składowymi każdej okaleczonej osobowości.

Michôd z dużą wnikliwością śledzi narastanie w poszczególnych członkach familii Codych agresji, którą stymulują frustracja seksualna i brak miłości. Uruchomienie impulsów – zbrodnie w tym filmie nie mają żadnej wagi, są przypadkowe i w gruncie rzeczy niepotrzebne – prowokuje do ambiwalencji. Zło jest równie banalne i głupie jak dobro. A jedno i drugie pojęcie to mrzonki. W królestwie zwierząt liczy się bowiem jedynie żądza przetrwania.

KRÓLESTWO ZWIERZĄT | Australia 2009 | reżyseria: David Michod | dystrybucja: TiM Film Studio

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj