Dziennik Gazeta Prawana logo

Kilerowie do odstrzału

27 grudnia 2010, 23:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Pan i pani Kiler"
"Pan i pani Kiler"/AP
Są takie filmy, które przypominają zawody w gotowaniu kwaśnicy na czas albo zbiorowe wyrabianie największego serdelka na Podkarpaciu.

Jak pobić taki kulinarno-kinowy rekord pod publiczkę? Wziąć przystojnego amanta (Ashton Kutcher) i dać mu do ręki Smith & Wessona, a u boku postawić niezbyt urodziwą, ale za to wiecznie zdziwioną blondynkę (znana z serialu "Chirurdzy" Katerine Heigl). Później wystarczy już dodać wszystkie przyprawy, które były pod ręką, i czekać na mlaskanie tłumów.

W "Panu i Pani Kiler" zmieszano i klasyczne wątki romansowe niczym z "Notting Hill", i trochę kina akcji, i, co najgorsze, głęboką diagnozę na temat społeczeństwa kontroli i symbolicznej przemocy, przy której wizje z "Truman Show" to zaiste betka. Wyszedł klops. Na szczęście jest też trochę muskulatury Kutchera.

PAN I PANI KILER | USA 2010 | reżyseria: Robert Luketic | dystrybucja: Kino Świat | 2 klapsy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj