Dziennik Gazeta Prawana logo

W „Królestwie zwierząt” liczy się żądza przetrwania

10 grudnia 2010, 22:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
„Królestwo zwierząt”
„Królestwo zwierząt”/AP
„Królestwo zwierząt” Davida Michôda ukazuje zło ukryte pod podszewką dobra.

Debiut Michôda jest propozycją ze wszech miar spełnioną. Ten znakomicie zrealizowany, intelektualnie przewrotny thriller w formule kina popularnego zadaje pytania dotyczące najważniejszych spraw w życiu.

Nastoletniego Josha (James Frecheville) poznajemy, kiedy z przedawkowania heroiny umiera jego matka. Chłopiec jest zaniedbany, nieobecny, sprawia wrażenie autystycznego. Nie wiedząc, co robić dalej, decyduje się na odnowienie kontaktu z niewidzianą od lat babcią. Pomysł wydaje się świetny. Babcia w wybitnej kreacji Jacki Weaver – niezapomnianej Minnie z „Pikniku pod Wiszącą Skałą” Weira – to ideał. Jest rozsądna i zaradna, świetnie wygląda, tolerancyjna i wygadana.

Janine zabiera Joshuę do swojego domu, przedstawia synom. Jednak nic nie jest takie, jak się początkowo wydaje. Film, który zapowiadał się na wzruszającą historię o odnowionej miłości rodzinnej, zamienia się w czarny kryminał. Rodzina jest bowiem patologiczna. Babcia kieruje przestępczym syndykatem, specjalizującym się w handlu narkotykami i rozbojach, z synami łączą ją zaś więzi nie tylko macierzyńskie.

Josh, z perspektywy którego przyglądamy się wszystkim wypadkom, patrzy na tę rodzinę z coraz większym zdziwieniem. Nie wszystko do niego dociera, wielu rzeczy nie pojmuje. Czy można być czułym i zepsutym, jednocześnie bezlitosnym i troskliwym? Michôd pokazuje, że tak.

Scenariusz "Królestwa zwierząt" odwołuje się do tragedii Szekspirowskich, w których śmiech, często sadystyczny, w efekcie prowadził do zbrodni albo najbardziej wymyślnych perwersji. Zdaniem reżysera świat jest królestwem zwierząt, w którym obowiązują prawa odwiecznej rywalizacji o zaznaczenie sfery wpływów. Policjanci – z jednym wyjątkiem, porucznika Leckiego – nie różnią się od przestępców, a agresja i nienawiść są składowymi każdej okaleczonej osobowości.

Michôd z dużą wnikliwością śledzi narastanie w poszczególnych członkach familii Codych agresji, którą stymulują frustracja seksualna i brak miłości. Uruchomienie impulsów – zbrodnie w tym filmie nie mają żadnej wagi, są przypadkowe i niepotrzebne – prowokuje do ambiwalencji. Zło jest równie banalne i głupie jak dobro. A jedno i drugie pojęcie to mrzonki. W królestwie zwierząt liczy się bowiem jedynie żądza przetrwania.

KRÓLESTWO ZWIERZĄT | Australia 2010 | reżyseria: David Michod | obsada: Ben Mendelsohn, Joel Edgerton, Guy Pearce | dystrybucja: Hagi | czas: 112 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj