Dziennik Gazeta Prawana logo

Benek i święta Barbara

12 listopada 2010, 00:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Benek
Benek/Media
Film Roberta Glińskiego to nowe spojrzenie na Śląsk. "Benek" debiutuje na DVD.

Benek regularnie dostaje po głowie na kopalni. W domu nie ma wytchnienia. Dokuczają mu starszy brat, szwagierka i bratanek. Benek żegna się więc z robotą, bierze odprawę i kupuje kawalerkę. Jakiś czas ukrywa to przed rodziną, ale gdy miara się przebrała, postanawia zacząć wszystko od nowa i rozpoczyna poszukiwanie pracy.

Po kilku latach pod ziemią przypomina jednak troglodytę. Ma też zbyt słabe kwalifikacje i brak jakichkolwiek znajomości. Kursy zawodowe nie wystarczają, rzeźnik od dawna zatrudnia Rosjan, a rola męskiej prostytutki jakoś mu nie leży. Na domiar złego jedyna kobieta, z którą potrafi otwarcie rozmawiać, to gipsowa figura świętej Barbary.

Miejscem akcji filmu jest Śląsk sprzed kilku lat. Dotknięty poprywatyzacyjnym bezrobociem, brakiem możliwości i pomysłów. To dołujący Śląsk biedaszybów, wybierany chętnie przez kino ostatniej dekady na akcję ponurych opowieści o tym, jak ciężkie jest życie.

Robert Gliński szukał tematu, który wyszedłby poza ogólnie przyjęte ramy, który przełamie jednowymiarowe widzenie Śląska i opowie inną historię regionu. W tym celu skorzystał z pomocy duetu doświadczonych dokumentalistów, Ireny i Jerzego Morawskich (autorów "Ballady o lekkim zabarwieniu erotycznym"). Mimo pewnych wad, takich jak nietrafne użycie śląskiej gwary, autorzy z powodzeniem przekuli swą wrażliwość dokumentalistów na scenariusz fabularny, oddalając się od przygnębiających śląskich historii w stronę brytyjskiej tragikomedii spod znaku "Orkiestry" oraz "Goło i wesoło".

"Benek" to wyjątkowe spojrzenie na los Ślązaków. Nawet jeśli ciężko uwierzyć w powodzenie biedaszybowego interesu, to już centralny punkt historii – emancypacja głównego bohatera – wypada przekonująco. Być może dzieje się tak za sprawą przekonującej kreacji debiutującego Marcina Tyrola. Z jego pomocą Robert Gliński pokazał, że Śląsk nie jest światem jednej historii, a biedaszyb to nie źródło udręki, ale kapitał na przyszłość. Byłaby wielka szkoda, gdyby przeszedł obok widzów zupełnie niedostrzeżony.

BENEK | Polska 2008 | reżyseria: Robert Gliński | dystrybucja: TiM Film Studio | klapsy 4

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj