Dziennik Gazeta Prawana logo

Baby są jakieś inne w nowym filmie Marka Koterskiego

4 października 2011, 08:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Więckiewicz i Adam Woronowicz na planie "Baby są jakieś inne"
Robert Więckiewicz i Adam Woronowicz na planie "Baby są jakieś inne"/Media
Relacje damsko-męskie to temat najnowszego filmu Marka Koterskiego "Baby są jakieś inne". W głównych rolach wystąpili Adam Woronowicz i Robert Więckiewicz. Film trafi do kin 14 października.

Główni bohaterowie filmu jadą samochodem i dyskutują o kobietach. O ich przyzwyczajeniach, torebkach, przywiązaniu do dzieci, o życiu intymnym, ziewaniu, o tym, jakimi kierowcami są kobiety, jak robią zakupy i jakie mają przywileje.

"Przed zdjęciami Robert Więckiewicz zapytał, czy się boję. Odpowiedziałem, że bardzo. Zawsze boję się przed kolejnym filmem, dlatego że nie interesuje mnie zrobienie filmu w bezpiecznej konwencji. Interesuje mnie skrajne ryzyko. Nie jestem ryzykantem od urodzenia ani nie jestem odważny, ale przez to, że boję się bać, decyduję się na skrajnie ekstremalne projekty, żeby nie zacząć się cofać" – mówi reżyser Marek Koterski.

Robert Więckiewicz przyznaje, że jego rola nie była prostym zadaniem aktorskim. "Od paru lat przed każdym filmem bardzo się boję. Zastanawiam się, czy mogę w ogóle coś jeszcze zagrać. Im dalej w las, tym więcej drzew. W przypadku tego filmu poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko. Zazwyczaj robiąc film, gra się w różnych obiektach, a tutaj nie było takiego luksusu. Przez cały czas siedzieliśmy w samochodzie i to było dla nas duże wyzwanie" – mówi aktor.

Scenariusz do filmu "Baby są jakieś inne" napisał Marek Koterski pod pseudonimem "Adam Miauczyński". Każdy, kto widział poprzednie filmy reżysera, z łatwością odczyta stylistykę i świat Miauczyńskiego – bohatera filmów Koterskiego "Dom wariatów", "Życie wewnętrzne", "Nic śmiesznego", "Dzień Świra" i "Wszyscy jesteśmy Chrystusami".

"Nie mieliśmy żadnego wpływu na dialogi. Przed rozpoczęciem zdjęć dostałem od Marka Koterskiego odręcznie napisany list. Jedno zdanie z tego listu szczególnie utkwiło mi w pamięci. Marek napisał tak: >>Od kiedy skończyłem polonistykę, żaden ... nie będzie mi mówił, gdzie postawić przecinek<<. Wziąłem to sobie do serca. Z opowiadań kolegów, którzy przeszli przez szkołę Koterskiego, słyszałem, że nie ma możliwości zmieniania słów w scenariuszu. Później przekonałem się, że nie ma też takiej potrzeby" – powiedział Więckiewicz.

"W tym filmie ma znaczenie nie tylko to, co mówimy, ale też jak mówimy. Istotny jest rytm, kolejność padania słów, istotne są powtórzenia. Kiedy już nauczymy się tego wszystkiego na pamięć, to musimy to odpowiednio zagrać" – tłumaczył aktor.

Film "Baby są jakieś inne" realizowany był w Łodzi i w okolicach Warszawy. Zdjęcia trwały od 9 września do 22 października 2010 roku. Oprócz Więckiewicza i Woronowicza w filmie zagrali: Małgorzata Bogdańska, Michał Koterski, Patrycja Marciniak, Maciej Musiał, Winicjusz Rzymyszkiewicz, Elżbieta Romanowska i Anna Soszyńska.

dog/ zig/ hes/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj