Film w polskich kinach już w październiku.

Reklama

Opowieść wypełniona nostalgiczną aurą końca lata i szerzej – małego końca świata, który znika w obliczu galopującej cywilizacji. W nagrodzonym Złotym Niedźwiedziem Alcarràs śledzimy blaski i cienie codziennego życia wielopokoleniowej rodziny z tytułowej wioski, która staje w obliczu utraty swojego gospodarstwa.

Alcarràs pełne jest intensywnych smaków i zapachów, które przywodzą na myśl choćby Tamte dni, tamte noce Luki Gadagnina i ma w sobie znaną z Lata 1993 (pamiętnego debiutu Carli Simón) autobiograficzną szczerość, ciepło i dyskretne poczucie humoru. W obu filmach umieszczenie w centrum dziecięcych bohaterów pozwoliło także na nadanie waloru niezwykłości pozornie błahym i codziennym wydarzeniom. Kameralne Alcarràs wykracza jednak poza ramy intymnego portretu rodziny i kieruje nasz wzrok również na palące problemy współczesności. Spokój prowincjonalnego świata zostaje tu bezpowrotnie zaburzony przez agresywne wtargnięcie postępu technologicznego. W obliczu tych wydarzeń bohaterowie muszą dokonać wyboru, który zaważy na ich dalszym losie. Co zwycięży: pragmatyzm, czy idealizm?