Dziennik Gazeta Prawana logo

OSCARY: Ważne dla polskich filmów zmiany w regulaminie. Netflixowi znów się upiekło

24 kwietnia 2019, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Napis Hollywood nad Los Angeles
Napis Hollywood nad Los Angeles/Shutterstock
Nic tak nie boli tradycyjnego przemysłu filmowego jak Netflix. Nawet sukces "Romy", która zgarnęła aż trzy Oscary nie sprawiał, że na streamingowego giganta zaczęto patrzyć łaskawszym okiem. W środowisku mówiło się, że pozycja Netflixa zagraża tradycyjnemu rynkowi kinowemu i potrzebne są działania, by temu zapobiec.

Dziś zostały ogłoszone zmiany w regulaminie ubiegania się o najważniejsze nagrody w przemyśle filmowym. Kategoria, która wywoływała u nas najwięcej emocji, czyli „” teraz nazywać będzie się „” (w oryginale: Best international feature film). W czasach, w których wiele produkcji jest kooperacją kilku krajów zmiana nazwy była sprostaniem wymogom czasów.

- Zauważyliśmy, że nazywanie filmu „foreign” jest przestarzałe w globalnej społeczności filmowców. Wierzymy, że nazwa najlepszy film międzynarodowy lepiej reprezentuje tę kategorię i promuje pozytywny i wszechstronny pogląd na film oraz sztukę filmową jako uniwersalne doświadczenie – czytaliśmy w oświadczeniach przedstawicieli Akademii.

Ważne dla nas jest to, że tzw. „shortlista” zostanie wydłużona z dziewięciu do dziesięciu tytułów, co w przypadku polskich produkcji może dawać dodatkowe szanse – nawet jeśli nie na samą nominację, to na dostrzeżenie w świecie przemysłu filmowego i dobry PR.

Wiele osób spodziewało się, że Akademia podejmie kroki, by w jakikolwiek sposób zablokować Netflixa, który powszechnie uważany jest za jedno z największych zagrożeń dla tradycyjnie rozumianego przemysłu kinowego. Część osób opowiadało się za tym, by filmy produkowane z myślą o platformie stremingowej zablokować, systemowo nie dopuszczać do rywalizacji.

Zabiegi antagonistów Netflixa spaliły na panewce. Zgodnie z zasadami każdy film zgłaszany do Oscarów wymagać będzie jedynie tygodniowej prezentacji w kinie w Los Angeles. A czy giganta nie stać, by wynająć sobie kino?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj