"Szogun". 99 procent pozytywnych recenzji

W serwisie agregacyjnym Rotten Tomatoes nowy "Szogun" został oceniony pozytywnie przez 99 proc. krytyków i aż 95 proc. widzów.

Nawet pierwszy, kultowy dziś "Szogun" z lat 80., w którym główne role grali Richard Chamberlain, Toshiro Mifune i Yoko Shimada, może się pochwalić "tylko" 75-procentową liczbą pozytywnych ocen w tymże serwisie.

Reklama

"Szogun". O czym opowiada serial?

Stworzony z wielkim rozmachem "Szogun", analogicznie jak poprzednik, jest adaptacją bestsellerowej powieści Jamesa Clavella.

Akcja toczy się w 1600 roku w Japonii, w przededniu wojny domowej, która zdefiniowała historię kraju na kolejne stulecie. Lord Yoshii Toranaga (Hiroyuki Sanada) walczy z wrogami z Rady Regentów. Tymczasem w pobliskiej wiosce rybackiej odnaleziony zostaje tajemniczy holenderski okręt. Młody pilot, Anglik John Blackthorne (Cosmo Jarvis), zostaje wplątany w misterne intrygi. Polityczne wątki przeplatają się z historią kiełkującego uczucia, które pojawia się między Anglikiem i japońską tłumaczką Mariko (Anna Sawai), ostatnią przedstawicielką rodu samurajów uznanych za zdrajców.

"Szogun". 700 peruk i setki ręcznie szytych kostiumów

Reklama

Krytycy zdają się potwierdzać zapowiedzi producentów - "Szogun" zachwyca nie tylko ze względu na wciągającą fabułę i charyzmatycznych bohaterów, ale również z powodu spektakularnej scenografii, kostiumów i najdrobniejszych detali, które oddają klimat i piękno feudalnej Japonii.

Wszystkie kostiumy wykorzystane w serialu "Szogun" uszyto ręcznie – zapewnia Carlos Rosario, główny projektant kostiumów. Takie założenie przyjęliśmy od początku.Dzięki temu ekipa panowała nad wszystkimi szczegółami, w tym jakością i fakturami tkanin, ich kolorami, stylem kostiumów, wykrojem i sposobem szycia.

Wygląd każdego Japończyka odzwierciedlał jego pozycję społeczną i wysyłał pozostałym jasny sygnał – nawet gdy nie było to zamierzone. Zespół charakteryzatorów z planu serialu "Szogun" powołał do życia setki wieśniaków, samurajów, panów feudalnych, ich żon i konkubin, koshō, żołnierzy i dzieci – a każda z tych postaci musiała wyglądać odpowiednio do statusu. W pracy nad serialem uczestniczyła ekipa fryzjerów i perukarzy z Japonii. W jej skład wchodziła m.in. Mitsuyo "Michi" Takasaki, sławna fryzjerka i makijażystka, Japończycy zorganizowali intensywny kurs dla miejscowych fryzjerów. Obejmował on wykłady o japońskiej technice stylizacji fryzur oraz metodach pracy z tradycyjnymi perukami, których przywieziono z Japonii aż siedemset.

Rozmach, z jakim przygotowano tę produkcję, widać także w scenografii. Zdjęcia kręcono w dwóch plenerach usytuowanych na zboczach gór oraz w dwóch studiach dźwiękowych. Odtworzono w nich wnętrza zamku w Osace, ogrody, pomieszczenia misji katolickiej i część statku Erasmus. Sceny, których nie dało się nakręcić w rzeczywistości, powstawały w wirtualnym studio, dzięki wykorzystaniu blue screen oraz efektów wizualnych. Przygotowanie planów zdjęciowych filmów historycznych to nie lada wyzwanie.

Na potrzeby pierwszych dwóch odcinków wznieśliśmy tyle scenografii, ile zazwyczaj wykorzystuje się w kręconym przez trzy miesiące filmie kinowym – opowiada scenografka Helen Jarvis.

"Szogun". Sceny walki jak krótkie partie szachów

Precyzję w opowiadaniu o historii tamtych czasów można zauważyć również w scenach walki. W serialu "Szogun" walka na miecze zakłada szybką wymianę ciosów, nie więcej niż pięciu. Sceny walki są tam jak krótkie partie szachów.

Nie warto ich przeciągać, planując dwa ciosy i obrót – wyjaśnia Lauro Chartrand-Del Valle, koordynator kaskaderów. W tamtych czasach ludzie nie walczyli dla zabawy. Pojedynki były brutalne i kończyły się śmiercią. Przeciwnika należało dopaść, pchnąć mieczem i wykończyć.

"Szogun". Gdzie i kiedy oglądać serial?

Serial składa się z 10 godzinnych odcinków. Dwa pierwsze trafiły na platformę Disney+ od 27 lutego, a kolejne były dodawane regularnie co tydzień. Teraz można już obejrzeć cały sezon.

Trwa ładowanie wpisu