Przedostatni odcinek pierwszego sezonu "The Last of Us" przyniósł rolę, która z pewnością zaskoczy fanów kultowej gry, na której oparto serial HBO Max.
W ósmym odcinku pojawił się Troy Baker, który wcielił się w złoczyńcę Jamesa, prawą rękę szemranego kaznodziei Davida (Scott Shepherd) ze społeczności Silver Lake.
Od herosa do złoczyńcy
I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Baker w grze podkładał głos… głównemu bohaterowi Joelowi, w którego w serialu HBO Max wcielił się Pedro Pascal.
Podobna - choć nie aż tak przewrotna - sytuacja miała miejsce w odcinkach czwartym i piątym, w którym Jeffrey Pierce, odtwarzający w grze w Tommy'ego Millera, zagrał Perry'ego.
Z kolei jedyny przypadek powtórzenia tej samej roli w grze i serialu stał się udziałem Merle Dandridge, czyli ekranowej liderki Firefly Marlene.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|