Dziennik Gazeta Prawana logo

Arcydzieło kina powróciło po 50 latach. Polacy nowej wersji jeszcze nie widzieli

18 lipca 2025, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Piknik pod Wiszącą Skałą"
"Piknik pod Wiszącą Skałą"/Materiały prasowe
W 50. rocznicę premiery "Piknik pod Wiszącą Skałą" powraca na ekrany kin w mistrzowsko odrestaurowanej kopii 4K, przygotowanej pod okiem samego Petera Weira i autora zdjęć Russella Boyda. Na powrót arcydzieła czekało ponad 40 tysięcy użytkowników Filmwebu – żaden współczesny film nie może się równać z tym wynikiem!

"Piknik pod Wiszącą Skałą" w nowej wersji 4K można oglądać od dziś, 18 lipca, w polskich kinach.

Jeden z najbardziej zmysłowych filmów w historii

"Piknik pod Wiszącą Skałą" to jeden z najbardziej zmysłowych i hipnotyzujących filmów w historii kina. Raz obejrzany, pozostaje w pamięci na zawsze. Peter Weir – późniejszy twórca "Truman Show" i "Stowarzyszenia Umarłych Poetów" – tworzy kino gęstej atmosfery i niepokoju. "Piknik pod Wiszącą Skałą" to zresztą duchowy przodek "Przekleństw niewinności" Sofii Coppoli i dzieł Davida Lyncha, w którym odbija się echo nienazwanych pragnień, zagubienia i czegoś, co wymyka się prostej logice – zauważa dystrybutor, firma Gutek Film.

Film jak sen. "Od tej pory nic już nie będzie takie samo"

Rok 1900. W dzień świętego Walentego grupa uczennic z elitarnej wiktoriańskiej szkoły z internatem wyrusza pod opieką nauczycielek na wycieczkę do Wiszącej Skały, wulkanicznej formacji położonej w sercu australijskiego buszu. Tam, pod rozedrganym od upału niebem, wydarza się coś niewyjaśnionego – czas się rozmywa, przestrzeń ulega zakrzywieniu, a natura zaczyna oddziaływać na ciała i umysły młodych kobiet. Czy to pradawny rytuał? Zbiorowa halucynacja? A może, jak pisał Edgar Allan Poe: "To, co widzimy i czym się zdajemy, jest snem, który w innym śnie snujemy"? Jedno jest pewne: od tej pory nic już nie będzie takie samo.

Widzowie wprowadzeni w hipnotyczny trans

Jest coś w "Pikniku pod Wiszącą Skałą", co nie daje spokoju. Co sprawia, że wraca się do tego filmu, jak do przerwanego snu. Niepokojący, zmysłowy, obsesyjny – kultowy film Petera Weira z 1975 roku to opowieść o niewinności i jej utracie, o młodości stłumionej przez konwenans, o kobiecej cielesności i sile tego, co nieświadome. Miłośnicy stylu coquette, vintage’owych wnętrz, koronkowych sukienek, suszonych kwiatów i subtelnej grozy znajdą tu swoje estetyczne niebo i piekło zarazem. A wygrywany na fletni Pana i organach muzyczny motyw przewodni wprowadzi widzów w hipnotyczny trans – zapewnia Gutek Film.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj