Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy polski hit serialowy to nie tylko fikcja. Niezwykła historia Lisiej Sztolni

9 stycznia 2025, 08:10
Ten tekst przeczytasz w 13 minut
"Czarne stokrotki"
"Czarne stokrotki"/Materiały prasowe
Nowy polski serial "Czarne stokrotki" to zdążył już zachwycić zagranicznych krytyków podczas organizowanego w Cannes festiwalu MIPCOM, a także polskich krytyków, którzy nie szczędzą produkcji ciepłych słów. Ale nowy hit to nie tylko unikatowy na naszym rynku mystery thriller. Fabuła została zakorzeniona w wydarzeniach i miejscach historycznych.

Serial zadebiutował w serwisie streamingowym CANAL+ online i na antenie telewizji CANAL+. Co więcej, można go oglądać także .

Akcja serialu nie bez powodu została osadzona w . To przez lata związane z górnictwem miasto ma wyjątkową historię i unikalną infrastrukturę, które mocno determinują poczynania bohaterów najnowszej produkcji CANAL+. Leżące niedaleko Wałbrzycha liczne sztolnie i szyby są nie tylko pozostałościami po niegdyś prężnie działającym przemyśle. Po pierwsze, , które kuszą żądnych pieniędzy lub przygody. Po drugie, mogą być bardzo niebezpieczne dla tych, którzy się tam zapuszczą bez przygotowania, bo kiedy przyjdzie co do czego, zginąć tam mogą nawet najlepsi fachowcy. Mimo całego niebezpieczeństwa niektóre z wałbrzyskich sztolni to w istocie . Takim miejscem jest niewątpliwie leżąca niemal w centrum miasta , dla akcji serialu istotna chociażby dlatego, że o jej renowacji już na samym początku mówi lokalna filantropka, Marta Czarnecka.

Jeszcze w 1961 roku sztolnia ta została wpisana do rejestru zabytków jako. Uruchomiona została w 1794 roku i była wówczas jednym z najnowocześniejszych obiektów tego typu. Z powodu swojej unikalności, miejsce szybko stało się atrakcją turystyczną dla kuracjuszy leczących się w pobliskich uzdrowiskach. Lisią Sztolnię niedługo po jej otwarciu zwiedzali m.in. czy przyszły prezydent USA . Dla gości specjalnych powstała nawet wykuta w węglu dekoracyjna "komnata Schuckmanna", często nazywana komorą królewską. Księżna była tym miejscem zachwycona i z wielkim entuzjazmem opisała je w swoich pamiętnikach:

- cytował Andrzej Zieliński w książce .

Pomimo licznych źródeł historycznych potwierdzających istnienie komnaty i przeprowadzonych na początku XXI wieku prac renowacyjnych, nie udało się jej do dziś odnaleźć. Próby dostosowania miejsca na cele turystyczne spełzły na niczym, sztolnia ciągle pozostaje zamknięta przez zbyt wysoki poziom wód gruntowych. A jej zwiedzanie naprawdę kusi – nie tylko złomiarzy łaszących się na stare trakcje. Co ważne, , niektórzy też wierzą, że jest częścią sieci korytarzy łączących podziemny szpital, ukryte fabryki, a nawet centrum łączności nazistów. Tajemnicza przeszłość, ukryte przejścia i sekretne komnaty: takie rzeczy mają dla fabuły serialu niebagatelne znaczenie. Lena musi się mocno wgryźć w lokalną historię, by zrozumieć, jak wpływa na zniknięcie jej córki.

Biedaszyby

"Czarne stokrotki" pokazują też , którymi poruszają się nastoletni koledzy Ady. Te powstawały licznie już na początku XX wieku w latach 30., ale znacząco ich przybyło po tym jak w latach 90. wieku zamknięto w Wałbrzychu wszystkie kopalnie. Z powodu biedy i kryzysu ekonomicznego często spotykanym zjawiskiem było nielegalne wydobywanie węgla właśnie z kopanych na dziko tzw. biedaszybów. Zajmowali się tym często niewykwalifikowani i bezrobotni, którzy zdobywali surowiec na własne potrzeby lub odsprzedawali go na małą skalę w niższych cenach. Prowizoryczne szyby są bardzo niebezpieczne: grożą zawaleniem lub zalaniem, często dochodzi w nich do wypadków niejednokrotnie śmiertelnych. Niemniej to nie wystarczy, żeby odstraszyć ludzi. W związku z gwałtownym wzrostem cen węgla w ostatnich latach, w samym Wałbrzychu nowych nielegalnych wyrobisk pojawiło się kilkanaście i to często na terenach prywatnych, co skutecznie uniemożliwia władzom walkę z niebezpiecznym procederem. Ten problem widzimy w pełnej złożoności w serialu. Bo . Skuszeni pieniędzmi ludzie wchodzą pod ziemię, by często już stamtąd nie wyjść. Serial te motywy sprawnie rozgrywa i to na kilka różnych sposobów: niektóre z postaci eksplorują podziemne korytarze dla pieniędzy, inne w poszukiwaniu rozwiązania zagadek sprzed wielu lat, a jeszcze inne, by uratować zaginionych – każdy ma inne motywacje, ale wszyscy mierzą się z podobnymi zagrożeniami.

Serial wyreżyserował ("Za niebieskimi drzwiami"). Pomysłodawczyniami koncepcji są nominowana za powieść "Heksy" do nagrody Nike i . Nad scenariuszem pracowali z nimi także ("Wataha") i("Wyrwa", "Hiacynt"). 

Kierownikiem literackim projektu jest ("Wszystkie nasze strachy"), zaś za zdjęcia odpowiada ("Proceder", "Detektyw Bruno"). Kostiumy przygotowała ("The Office PL", "Prime Time"), charakteryzację - ("Ułaskawienie", "Papusza"). Nad efektami specjalnymi czuwał ("Chłopi", "Świteź"), a muzykę do produkcji napisał . 

Kierowniczką produkcji jest , producentkami ze strony CANAL+ są i, a z Balapolis - i.

W rolach głównych występują ("Szadź"), ("Cicha noc"), ("Plan B"), ("Apokawixa"), ("Morderczynie"), ("1670"), ("Napad"), ("Król"), ("Minuta ciszy"), ("Powrót") i ("Emigracja XD").

Uprowadzone dzieci, opuszczone szyby kopalniane , tajemnicze stowarzyszenie z sekretami sięgającymi kilka pokoleń wstecz oraz nadnaturalne wizje – w jaki sposób to wszystko się ze sobą łączy?

W serialu grupa pięciorga maluchów zostaje uprowadzona z przedszkola. W tym czasie geolożka Lena () wraz z ekipą współpracowników szykuje się do wyprawy naukowej na Antarktydę. Kiedy okazuje się, że podejrzaną o porwanie jest Ada () – nastoletnia córka Leny, matka odkłada plany zawodowe i wraca do rodzinnego Wałbrzycha, aby odnaleźć córkę, z którą utraciła kontakt wiele lat temu.

- zauważają scenarzystki.

- mówi reżyser Mariusz Palej. 

- dodaje Olaf Lubaszenko, wcielający się w rolę Doktora Lubińskiego.

- wyznaje grająca główną rolę Karolina Kominek.

Prestiżowy magazyn "Variety" umieścił "Czarne stokrotki" na liście . "To unikatowy mystery thriller" - zapewnia CANAL+.

. .. Tak większość aktorów i twórców zaangażowanych w produkcję serialu miało reagować po przeczytaniu scenariusza "Czarnych stokrotek". Budził w nich ponoć zachwyt i zaciekawienie. "Wcześniej niespotykany w Polsce mariaż gatunków: thrillera i kina mystery był przez nich postrzegany nie tylko jako coś, czego jeszcze w swojej karierze nie doświadczyli, ale też jako dający możliwość wykorzystania szerokiego wachlarza środków wyrazu" - informuje CANAL+.

Przez plan przewinęło się : aktorów i epizodystów. To był.

- mówią producentki Magdalena Kamińska i Agata Szymańska.

. "Zwłaszcza zdjęcia w zalanych tunelach Dolnego Śląska stawiały zaporowe niemal wymagania. To były miejsca, do których po prostu trudno się dostać, a co dopiero z całym realizacyjnych ekwipunkiem, z którym na dodatek trzeba stać w wodzie po pas przez kilka godzin. W wodzie, która ma kilka stopni. Zdjęcia podwodne natomiast wymagały od aktorów przebywania pod powierzchnią przed dość długi czas, zanim nie został osiągnięty pożądany efekt" - czytamy w informacji prasowej.

". To piękne lokacje, z Zamkiem Książ na czele, wspomniane wyżej mroczne, intrygujące podziemne tunele zamkniętych dawno kopalń, zapora jeziora bystrzyckiego, całe pogranicze obciążone swoją historią, antagonizmami i etniczną różnorodnością. Zdjęcia realizowane były też w Czechach, bo mocno zarysowani charakterologicznie bohaterowie są też różnej narodowości" - komunikuje CANAL+.

- mówi Piotr Żurawski, serialowy Luka.

Pierwsze polskie recenzje są wręcz entuzjastyczne.

". Jest mrok, tajemnica, niejednoznaczni bohaterowie i zaskakujące wątki, których rodzimi twórcy do tej pory nie podejmowali, a intensywność fabuły sprawia, że kolejne odcinki ogląda się z niekłamaną przyjemnością i zaciekawieniem, jaki będzie finał. Wisienką na torcie jest natomiast plejada gwiazd w obsadzie, która daje pokaz aktorstwa najwyższej próby (brawo Karolina Kominek i Dawid Ogrodnik!). Seans obowiązkowy dla fanów trzymających w napięciu kryminałów i nieoczywistych historii z dreszczykiem, które pozostawiają po sobie emocjonalny ślad" - pisze Marta Waszkiewicz z portalu Zwierciadło.pl.

- zauważa z kolei Justyna Bryczkowska z redakcji Gazeta.pl.

- dodaje Katarzyna Oklińska z Radia Nowy Świat.

"To - pełen tajemnicy i niepokoju, który dosłownie wnika pod skórę. . Napięcie i mroczna aura utrzymują się do ostatniej sceny, gwarantując widzom gęsią skórkę" - podsumowuje Martyna Janasik z Film.org.pl.

Lena (Karolina Kominek) ma wyruszyć na wyprawę naukową na Antarktydę, gdy odbiera telefon od wałbrzyskiej policji. Zaginęła jej córka Ada (Alicja Wieniawa-Narkiewicz), a razem z nią grupa przedszkolaków. Choć nie widziały się od siedmiu lat, Lena natychmiast wraca do miasta. Policyjną akcją kieruje jej kumpel ze szkoły Rafał (Dawid Ogrodnik). Dzieci trzeba szybko znaleźć, bo zniknęły w okolicy, w której znajdują się bagna, zalane sztolnie i niebezpieczne szyby. Potencjalnych tropów coraz więcej. Wtrąca się Marta Czarnecka (Edyta Olszówka), prezeska lokalnego SPA, a także filantropka kierująca fundacją Black Daisy. Rafał jej nie ufa, a ona też nie jest zadowolona z tego, jak on prowadzi śledztwo. Lena szuka córki, a tropy prowadzą w podziemia…

Dzieci mimo szeroko zakrojonej akcji nie udaje się odnaleźć przez kolejny dzień. Lena próbuje dowiedzieć się czegoś na własną rękę i tak trafia do dziwnego baru. Tam ma kolejny epizod niejasnych wizji, podczas których zauważa tajemniczy symbol. Rano odkrywa, że w miejscu, w którym była, nie ma żadnego lokalu. Chce rozszyfrować pochodzenie znaku. Sprawdza, czym interesowała się Ada i z kim się spotykała. Tak trafia na trop jej dwóch kolegów, którzy potajemnie przeszukują wałbrzyskie podziemia. W międzyczasie Czarnecka zleca, by wysadzić tunel niedaleko podziemnego laboratorium pracującego w jej SPA doktora Lubińskiego (Olaf Lubaszenko). Dlaczego chce odciąć drogę pod powierzchnię?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj