Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska odpowiedź na "Johna Wicka". Fragment filmu ujawniony

27 listopada 2024, 08:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Eryk Lubos w filmie "Diabeł"
Eryk Lubos w filmie "Diabeł"/Materiały prasowe
Dystrybutor udostępnił fragment nowego polskiego filmu akcji opartego na powieści Roberta Ziębińskiego. "Diabeł" powstawał w ścisłej współpracy z weteranami Jednostki Wojskowej GROM. W roli tytułowej wystąpił Eryk Lubos, a partnerują mu Paulina Gałązka, Piotr Trojan i O.S.T.R. Kiedy premiera "Diabła" w kinach?

Film wejdzie na wielkie ekrany 29 listopada.

O czym jest polski "John Wick"?

Bohaterem filmu, który w sieci już został ochrzczony polską odpowiedzią na "Johna Wicka", jest Maks, dla którego armia była przez ćwierć wieku jedyną rodziną. Kiedy opuścił jej szeregi, stracił sens życia. Mężczyzna wraca do rodzinnego miasteczka i trafia w sam środek wojny gangów. Wspierany przez przyjaciółkę, byłą dowódczynię oraz wiernego psa weterana, musi opowiedzieć się po jednej ze stron i stanąć do walki, której wynik zdaje się z góry przesądzony. Stawką jest nie tylko życie Maksa, ale i miłość, która może go ocalić. W małym śląskim miasteczku rozpętuje się wojna. Dla jednych piekło na ziemi... Dla "Diabła" - prawdziwy dom…

"Diabeł" zrodzony z historii żołnierzy GROM

"Diabeł" jest debiutem reżyserskim Błażeja Jankowiaka, wielokrotnie nagradzanego twórcy teledysków. Film powstał na podstawie powieści i scenariusza autorstwa Roberta Ziębińskiego.

W rolach głównych wystąpili Eryk Lubos i Paulina Gałązka, a towarzyszą im Piotr Trojan, Aleksandra Popławska, Krzysztof Stroiński i Aleksandra Konieczna. Na ekranie zobaczymy także gwiazdy sceny muzycznej – O.S.T.R.-a oraz Marka Dyjaka.

Postać Maksa powstawała podczas spotkań z weteranami Jednostki Wojskowej GROM. Robert Ziębiński, autor scenariusza, przez ponad dwa lata prowadził rozmowy z żołnierzami, słuchając historii o tym, jak wygląda życie "po armii". Tak zaczął "rodzić się" Maks "Diabeł" Achtelik – żołnierz wyrzucony ze służby w tajemniczych okolicznościach, który w życiu kieruje się swoistym kodeksem honorowym. 

Kiedy okazało się, że gatunkowy schemat samotnika mieszkającego w dziczy ma swoją genezę w faktach (wielu żołnierzy rzeczywiście wybiera po służbie życie z dala od cywilizacji i systemu), opowieść zaczęła układać się sama – mówi Ziębiński.

"Nie chodzi o to, żebym został żołnierzem"

Eryk Lubos, wcielający się w postać Maksa, spędził na szkoleniach z weteranami JW GROM ponad dwa lata. Celem było wiarygodne odwzorowanie ich zachowań, gestów, sposobu poruszania się. Nie chodzi o to, żebym został żołnierzem – podsumowuje Lubos. Nie zostanę, bo jestem aktorem. Ale jako aktor miałem obowiązek zbudować swoją postać tak, aby oddać hołd tym, którzy w mundurach pracują - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj