Dziennik Gazeta Prawana logo

Nietypowy western w polskich kinach. "Koncentruje się na postaci kobiecej"

3 października 2024, 10:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Viggo Mortensen i Vicky Krieps w filmie "The Dead Don't Hurt"
Viggo Mortensen i Vicky Krieps w filmie "The Dead Don't Hurt"/Materiały prasowe
Viggo Mortensen, znany całemu światu jako Aragorn z "Władcy Pierścieni", powraca w westernie, którego jest również reżyserem, scenarzystą, producentem i autorem muzyki. "The Dead Don't Hurt" to nieoczywista historia związku wystawionego na ogromną próbę, w której aktor zagrał wraz z Vicky Krieps. Kiedy polska premiera?

Western "The Dead Don't Hurt" pojawi się w polskich kinach już 18 października.

O czym jest film?

Bohaterką filmu jest Vivienne Le Coudy, niezależna kobieta mieszkająca na Dzikim Zachodzie w latach 60. XIX wieku, która wdaje się w romans z duńskim imigrantem Holgerem Olsenem. Wybuch wojny secesyjnej rozdziela parę, gdy Olsen podejmuje decyzję, by walczyć po stronie Unii. Zostawia samotną Vivienne w miejscu kontrolowanym przez skorumpowanego burmistrza Rudolpha Schillera oraz jego pozbawionego skrupułów partnera biznesowego, potężnego ranczera Alfreda Jeffriesa. Syn Alfreda, Weston agresywnie odnosi się do Vivienne, która jest zdecydowana oprzeć się jego niechcianym zalotom. Kiedy Holger wraca z wojny, on i Vivienne muszą stawić czoła nowej rzeczywistości i zmianom, które także w nich zaszły.

"The Dead Don't Hurt" to według dystrybutor "dramatyczna i angażująca emocjonalnie opowieść o miłości i relacji, która zostaje wystawiona na ogromną próbę. Western opisuje życie w realiach tamtego czasu, ale bez bohaterstwa, spektakularnych scen pojedynków i bójek. Kluczowe są natomiast dobroć i przebaczenie innym ludziom oraz sobie, codzienny heroizm, walka o przetrwanie, zmagania z przeciwnościami, uniwersalne także we współczesnych czasach".

Kto stoi za filmem?

Film stanowi drugie po znakomicie przyjętym "Jeszcze jest czas" dzieło wyreżyserowane przez Viggo Mortensena, oparte na scenariuszu jego autorstwa i zilustrowane skomponowaną przez niego muzyką. 

W obsadzie poza samym Mortensenem znaleźli się także Vicky Krieps ("W gorsecie"), Solly McLeod ("Ród Smoka"), Garret Dillahunt ("Zniewolony. 12 Years a Slave") i Danny Huston ("Yellowstone").

Nietypowy western

Chciałem być wierny tradycji klasycznego westernu. Przede wszystkim, jeśli chodzi o zdjęcia, historyczną dokładność pod względem kostiumów, scenografii, języka, odzwierciedlenia, jak wyglądało wielokulturowe społeczeństwo tamtych czasów. Mój film różni się jednak tym, że w centrum historii znajduje się Vivienne grana przez Vicky Krieps. Kiedy więc moja postać Olsen, z którym jest związana, wyrusza na wojnę, zostajemy tylko z nią i tak naprawdę historia skupia się głównie na niej. To historia miłosna między nimi, ale koncentruje się na postaci kobiecej, co jest nietypowe dla tego gatunku, jak sądzę - mówi Viggo Mortensen

Lubię gatunek westernu. Daje twórcom wiele możliwości. Mam nadzieję, że ludzie pójdą zobaczyć ten film do kina i będą się nim cieszyć, dzięki czemu powstaną kolejne westerny - dodaje gwiazdor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj