Dziennik Gazeta Prawana logo

Donald Trump próbował zablokować ten film. Kiedy polska premiera?

25 września 2024, 11:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeremy Strong jako Roy Cohn i Sebastian Stan jako Donald Trump w filmie "Wybraniec"
Jeremy Strong jako Roy Cohn i Sebastian Stan jako Donald Trump w filmie "Wybraniec"/Materiały prasowe
Kontrowersyjny "Wybraniec" opowiadający o początkach Donalda Trumpa to jedna z najgłośniejszych i najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Po światowej premierze w Cannes i znakomitym przyjęciu przez festiwalową publiczność film wreszcie trafi do kin na całym świecie. Kiedy pojawi się w polskich kinach?

"Wybraniec" wejdzie na polskie ekrany już 18 października.

Kto stoi za "Wybrańcem"?

Już od światowej premiery i pierwszego pokazu na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes nowy film Alego Abbasiego ("Holy Spider", "Granica") z gwiazdorem Marvela Sebastianem Stanem i znanym z "Sukcesji" Jeremym Strongiem wzbudzał ogromne emocje i wywołał prawdziwą burzę prawną i polityczną. 

Reżyser sięgnął po historię Donalda Trumpa z lat 70. i 80., by pokazać uniwersalne mechanizmy rządzące światem.

W filmie wpływowy adwokat Roy Cohn (Jeremy Strong) bierze pod swoje skrzydła młodego biznesmena Donalda Trumpa (Sebastian Stan) i uczy go, jak za pomocą wszystkich, nawet najbardziej wyrachowanych, metod grać o najwyższą stawkę i osiągać upragnione cele.

Próby zablokowania filmu

Choć reżyser twierdzi, że nie jest to film o byłym (i starającym się o ponowną elekcję) prezydencie Stanów Zjednoczonych, lecz dalece bardziej uniwersalna historia, osoby z otoczenia Donalda Trumpa dokładają wszelkich starań, by film został zablokowany.

Bezpośrednio po projekcji w Cannes sztab Donalda Trumpa groził nie tylko nam, producentom filmu, ale także każdemu dystrybutorowi, który był zainteresowany tym tytułem i zamierzał go wprowadzić do kin – wspomina producent Daniel Bekerman. 

Steven Cheung, doradca i były rzecznik prasowy Trumpa, nazwał film czystą fikcją i ingerencją hollywoodzkich elit w wybory prezydenckie, która nie powinna ujrzeć światła dziennego. I niewiele brakowało, by tak właśnie się stało.

Nasz film prawie został zakazany. Samo to jest bardzo przerażające i zwiastuje bardzo mroczne rzeczy – mówi Jeremy Strong, aktor wcielający się w filmie w postać Roya Cohna. Pamiętajmy jednak, że przede wszystkim jest to film. To nie jest akt polityczny ani wydarzenie polityczne. To po prostu film! – dodaje.

Najgorszy człowiek na świecie

Roy Cohn był jedną z najbardziej wpływowych osób w tamtych czasach i jedną z najbardziej kontrowersyjnych w historii. Zasłynął jako młody prokurator, gdy doprowadził do skazania na śmierć Juliusa i Ethel Rosenbergów, małżeństwo amerykańskich Żydów oskarżonych o szpiegostwo. W późniejszych latach był adwokatem mafii, przyjacielem najbogatszych z bogatych, stałym członkiem Studia 54 i… mentorem Donalda Trumpa. Ale przede wszystkim szaleńcem stawiającym się ponad prawem, przez wielu nazywanym najgorszym człowiekiem na świecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj