Dziennik Gazeta Prawana logo

Skandal w SFP. Polskie reżyserki mówią o "horrorze" i prywatnym folwarku byłego prezesa

18 czerwca 2024, 15:15
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Dębska
Reżyserki Kinga Dębska oraz Karolina Bielawska opowiedziały, co się działo w SFP za panowania reżysera Jacka Bromskiego/AKPA
Wiceprezeski Stowarzyszenia Filmowców Polskich mówią o nadużyciach, do których miało dochodzić w największej organizacji zrzeszającej polskich filmowców.  "To, co się dzieje, jest dla nas szokujące. Autor tego horroru to Jacek Bromski" - powiedziała w wywiadzie Kinga Dębska, twórczyni takich filmów jak m.in. "Moje córki krowy" czy "Zabawa, zabawa". Podobną opinię o Jacku Bromskim ma Karolina Bielawska. 

Reżyser Jacek Bromski stał na czele Stowarzyszenia Filmowców Polskich 28 lat. Pod koniec lutego tego roku zrezygnował z funkcji.  W oficjalnym oświadczeniu zamieszczonym na stronie Stowarzyszenia Filmowców Polskich napisał, że „z przykrością" zawiadamia członków organizacji, że postanowił ustąpić przed końcem kadencji.

Jacek Bromski odszedł, teraz chce wrócić

"Powodów jest kilka, przede wszystkim abstrakcyjna polityka rozbijania środowiska filmowego, atmosfera pomówień, muszę przyznać, bardzo przykra i zniechęcająca, a także wykreowana sytuacja, jakobym to ja był przeszkodą na drodze do osiągnięcia celu jakim są tantiemy z Internetu. Od prawie 30 lat mojej pracy na rzecz środowiska, nigdy nie doświadczyłem takiej skali intryg, które odbierają mi chęć do pracy na rzecz innych. W celu wyjaśnienia wszystkich spraw zdecydowaliśmy się powołać niezależny audyt w Stowarzyszeniu Filmowców Polskich" - napisał wtedy m.in. Jacek Bromski. Teraz Jacek Bromski chciałby powrócić do kierowania Stowarzyszeniem Filmowców Polskich. 

bromski-38221419.jpg
Bromski

W gronie kandydatów do objęcia stanowiska prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich znaleźli się: aktor i producent Arkadiusz Wojnarowski, operator Michał Bukojemski, scenarzysta Grzegorz Łoszewski, reżyser i scenarzysta Radosław Piwowarski, operator Andrzej Ślązak oraz reżyser, producent i scenarzysta Jacek Bromski.

Horror w SPF

Wiceprezeski SFP Kinga Dębska, reżyserka filmów jak m.in. "Moje córki krowy" czy "Zabawa, zabawa", oraz Karolina Bielawska, reżyserka dokumentu "Mów mi Marianna" czy przygotowywanej fabuły "Dzięcioł i Violetta" o Violetcie Villas udzieliły właśnie Onetowi wywiadu. Opowiadają w nim o
 o nadużyciach, do których miało dochodzić w największej organizacji zrzeszającej ludzi tworzących polskie kino. 

"Czujemy się odpowiedzialne za stowarzyszenie i chcemy bronić jego dobrego imienia. A to, co dzieje się w tej chwili, jest dla nas szokujące. Autor tego horroru to Jacek Bromski, reżyser, producent, scenarzysta" - stwierdziła Kinga Dębska. 

"Nie zamierzamy przekreślać jego ogromnych zasług dla środowiska filmowego i polskiego kina, są one niepodważalne. Ale niestety jest też druga strona działań prezesa SFP. Szokująca. Nie chcemy i nie możemy być sędziami w tej sprawie. Żeby było jasne – rozmawiamy tylko o tym, co udało nam się potwierdzić. Nie możemy mówić o informacjach niepotwierdzonych. Możliwych wykroczeń zgłoszonych przez sygnalistów jest dużo. Istnieje znaczące prawdopodobieństwo wyrządzenia dużej szkody stowarzyszeniu i reprezentowanym przez tę organizację twórcom. Są to sprawy natury moralnej i prawnej, dlatego musimy je wyjaśnić. Musimy też chronić sygnalistów" - tłumaczy w wywiadzie dla Onetu Karolina Bielawska. Reżyserki mówią o docierających do nich informacjach o możliwym mobbingu, nepotyzmie, o nieprawidłowościach finansowych. "Pod okiem Jacka Bromskiego działał prywatny folwark" - stwierdza Kinga Dębska.

debska-38221424.jpg
Dębska

Trudne dochodzenie 

Jak podkreślają rozmówczynie Onetu, "Jacek Bromski odciął nas od dostępu do wielu dokumentów. Chcieliśmy zrobić rzetelny audyt, ale prezes postanowił zorganizować go sobie sam". "Jacek Bromski jest prezesem i choć złożył rezygnację z funkcji w lutym tego roku, to wciąż wszystko kontroluje. Zarząd nie ma dostępu nie tylko do dokumentów, ale również nie ma możliwości poinformowania członków o sytuacji" - podkreśla Karolina Bielawska.

Jacek Bromski mówi o próbie "wrogiego przejęcia" SFP. "Jacek Bromski wszelkimi sposobami próbuje zamieść sprawę pod dywan i zamknąć nam usta. Blokuje możliwość poinformowania członków o sytuacji w SFP" - stwierdza Karolina Bielawska.

"Sytuacja polskiego kina w czasach rządów PiS nie była czarno-biała. Dziś ze smutkiem obserwujemy, jak Jacek Bromski stosuje dokładnie te same metody, co poprzednia władza" - mówi Bielawska Onetowi. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj