W wywiadzie dla portalu Onet.pl aktor Jan Frycz wypowiedział się na temat swojego stosunku do Kościoła i do wiary. "Wiara bywa niezbędna, żeby się w świecie odnaleźć. Kiedyś ktoś mnie zapytał, jak sobie wyobrażam Boga. Odpowiedziałem, że jest do mnie podobny. Tak samo jak do pana" - powiedział aktor w rozmowie z portalem.
"Teraz gdzieś tu siedzi obok nas, przy kawie i lemoniadzie, i wcale nie poucza, nie pokazuje palcem, co mamy robić. Po to dał nam sumienie" - kontynuował Jan Frycz w rozmowie z portalem Onet.
"Polityka obrzydziła mi Kościół"
Aktor powiedział, że Kościół go zwiódł. Polityka w świątyni obrzydziła mi Kościół, za którym bardzo tęsknię. Pomógł obalić przeklętą komunę, ale nie poradził sobie z wywalczoną wolnością. Zamiast w nią uwierzyć, ciągle się jej boi. Na razie nic nie wskazuje na to, żeby wrócił do zadawania pytań, a nie dyktował odpowiedzi – stwierdził Frycz.
Aktor przyznał, że nie chodzi do Kościoła. Nie cierpię, kiedy ktoś się zgrywa. Powtarzam sobie: bez uniesień – ocenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Onet
Powiązane
Zobacz
|