Janusz Gajos - jak podkreślił w laudacji poeta Andrzej Poniedzielski - to aktor, który w swej twórczości posługuje się mało popularnymi środkami wyrazu, takimi jak smutek, rozwaga i poczucie sensu.
"" - podkreślił Poniedzielski. "" - wyjaśnił.
W ocenie laudatora, chodzi jednak o nadzieję niemającą nic wspólnego z optymizmem. "Żeby przenieść na scenę i w życie środki wyrazu, które wymieniłem, czyli smutek, rozwagę i poczucie sensu, trzeba mieć wdzięk; a i sam smutek, rozwaga, sens - mają wdzięk" - wskazał poeta.
Nagroda "Kowadło" przyznawana jest w uznaniu dorobku ludziom sztuki, kultury, polityki i nauki; działaczom i animatorom kultury. Gajos, dołączający w tym roku do grona laureatów, jest uznawany za jednego z najlepszych polskich aktorów filmowych i teatralnych; jest profesorem sztuk teatralnych, laureatem wielu nagród filmowych i twórcą kultowych ról, takich rola Janka Kosa w filmie pt. "Czterej pancerni i pies", a także w ról w obrazach: "Wahadełko", "Przesłuchanie", "Żółty szalik", czy ostatnio "Kamerdyner" i "Kler".
Niezapomniane kreacje
Gajos uhonorowany został - jak podkreślił prezes Kuźnicy Paweł Sękowski - "".
Odbierając nagrodę w krakowskim Teatrze Scena Stu aktor podkreślił, że Krakowowi wdzięczny jest przede wszystkim za swoją żonę, Elżbietę, którą poznał właśnie w tym mieście. "" - powiedział.
"" - podsumował artysta.
List z okazji przyznania nagrody skierował b. prezydent Aleksander Kwaśniewski, członek honorowy stowarzyszenia Kuźnica, który podkreślił, że Gajos w swoich rolach "cieszy, wzrusza i zmusza do myślenia kolejne pokolenia widzów". Wskazał jednak, że nie zamyka się on w "wieży sztuki", ale jest też "wrażliwym obywatelem, niegodzącym się na psucie demokracji, ograniczanie wolności, kłamstwo w życiu publicznym i dzielenie ludzi". "Jego wypowiedzi i wywiady są mocnym i ważnym głosem w poszukiwaniu wyjścia ze społecznego, politycznego i psychologicznego labiryntu, w którym się znaleźliśmy" - podsumował Kwaśniewski.