Telewizyjna seria cyklu złożonego z dziesięciu części, miała premierę 10 grudnia 1989 roku w TVP1. Zbliżający się do pięćdziesiątki reżyser zdobył już uznanie po nakręceniu utożsamianych z tzw. "" filmów takich, jak "" i "" (oba z 1976 r.) oraz "" (1979) z Jerzym Stuhrem w roli tytułowej. Zrealizowany dwa lata później "" z główną rolą Bogusława Lindy zwrócił już uwagę międzynarodowej publiczności. Film ten sześć lat przeleżał na cenzorskich półkach. Światową premierę miał dopiero w 1987 r. na festiwalu w Cannes, jednak nie podczas konkursu głównego, gdyż dyrektor festiwalu Gilles Jacob uważał, że jego "". Częściowo miał rację, gdyż odbiór był dość zróżnicowany. Dziennikarz Jerzy Peltz uważał, że film Kieślowskiego się zestarzał i "". Natomiast krytyk filmowy Janusz Wróblewski napisał o "Przypadku" – "". Amerykański reżyser Martin Scorsese uznał film za jedno z arcydzieł polskiej kinematografii.
Jednak to nie przetrzymywany przez cenzorów "Przypadek", a właśnie cykl nazwany "" objawił światu pełnię talentu absolwenta łódzkiej Filmówki. W rozmowie z PAP prof. Lubelski określił "Dekalog" słowami – "".
Każdy z poszczególnych dziesięciu odcinków stanowi wariację na temat jednego z przykazań Dekalogu – podstawy judeochrześcijańskiej cywilizacji europejskiej. Nie jest to jednak bezpośrednie nawiązanie do tych zasad, lecz filozoficzny pretekst do "uruchomienia szeregu pytań na ich temat" – zauważył dalej krytyk.
Kieślowski nakręcił również dwie kinowe wersje filmów odnoszących się do piątego i szóstego przykazania – nie zabijaj i nie cudzołóż. Były to "" (1988) oraz "" (1988). Pierwszy z Mirosławem Baką i Krzysztofem Globiszem w rolach głównych zaprezentowano na festiwalu w Cannes, gdzie zdobył Nagrodę Jury za najlepszy film. Został również nagrodzony przez Europejską Akademię Filmową Feliksem – za najlepszy europejski film roku. Obraz Kieślowskiego odniósł duży sukces, choć nie wszyscy wytrzymali do końca projekcji. "P" – wspominała Irena Strzałkowska ze Studia Filmowego "Tor". Nie zawsze przychylny Kieślowskiemu krytyk filmowy Zygmunt Kałużyński, napisał wówczas na łamach "Polityki": "".
Współautor scenariusza Krzysztof Piesiewicz wspominał po latach, że pomysł na "Dekalog" zrodził się w 1983 r. podczas trwającego w Polsce stanu wojennego. "" – zaznaczył scenarzysta. "" – podsumował Piesiewicz.
Krzysztof Globisz w podanej przez magazyn "Film" wypowiedzi na temat swojej roli wspominał natomiast, że "".
Aktor poruszył również kwestię sposobu reżyserskiej pracy Kieślowskiego, mówiąc: "".
Claude-Marie Tremois z francuskiego tygodnika "" recenzowała: "". Tymczasem sam reżyser w wywiadzie dla francuskiego miesięcznika "Cahiers du Cinema" odnosząc się do "" powiedział: "".
Gdy idzie o sam "" do klasyki polskiej kinematografii przeszły takie filmowe sceny, jak rozmowa Ireny (Maja Komorowska) z Pawłem (Wojciech Klata) o Bogu z pierwszej części. "Pamiętam, jakie wrażenie w +Dekalogu I+ robiła rozmowa Mai Komorowskiej z chłopcem o Bogu – że jest między nami. To był moment prawdy, jakiego nie znaliśmy wcześniej z telewizji. Nie dlatego, że u Kieślowskiego było pobożnie, bo wcale nie było, tylko dlatego, że było uczciwie" – wspominał w 2003 r. krytyk filmowy Tadeusz Sobolewski. "" – opowiadała przed laty Komorowska.
Kieślowskiemu bez wątpienia udała się bardzo trudna rzecz stworzenia dzieła ponad światopoglądowymi podziałami. "F" – zdradził Sobolewski
"" – zaznaczył natomiast Lubelski. Przyczyniła się ona do spopularyzowania cyklu, jak i zresztą samego Kieślowskiego w wielu krajach poza Polską, szczególnie we Francji, gdzie jego kino jest wciąż żywe, ale również we Włoszech, Hiszpanii, Kanadzie, krajach skandynawskich, czy też azjatyckich – szczególnie w Chinach i Japonii, gdzie twórczość polskiego reżysera jest odkrywana na nowo.
Lubelski, próbując wyjaśnić przyczyny większego sukcesu polskiego reżysera poza granicami Polski, lepszego odbioru jego twórczości, analizuje: "Jeśli zwracamy uwagę, że w Polsce ten cykl był początkowo przyjmowany z pewnymi oporami, to można było je łączyć z niechęcią do podważania zasad i dyskutowania z nimi. Niechęcią związaną z prostolinijnym polskim katolicyzmem. Społeczeństwa zachodnie przyzwyczajone były, że człowiek działa w warunkach wolności, przez co były też bardziej otwarte. Praktycznie w każdym odcinku cyklu jest to pytanie o wartości, sens, o niebezpieczeństwo związane z przekraczaniem zakazów. W Polsce mogło to być przyjmowane z oporami".
"" – powiedział Lubelski. "" – zauważył krytyk, dodając jednocześnie, że "te filmy są zaskakująco aktualne, jakby zostały nakręcone wczoraj".
Jako ciekawostkę wspomnieć można również, że Kieślowski odbierając w Berlinie pierwszą w historii Europejską Nagrodę Filmową w kategorii najlepszy film za "" wypowiedział słynne już słowa: "".
Odnoszący się natomiast do szóstego przykazania "" z Grażyną Szapołowską i Olafem Lubaszenką też zresztą odniósł międzynarodowy sukces. Zaprezentowany został na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w San Sebastian, gdzie otrzymał Nagrodę Specjalną Jury dla reżysera i Nagrodę Specjalną Katolickiego Biura Filmowego. Obraz ten opowiada historię dojrzałej kobiety i zakochanego w niej chłopca. Finał "" różni się do zaprezentowanego w "Dekalogu VI". W odróżnieniu od wersji telewizyjnej cechuje go bardziej optymistyczny wydźwięk. Kieślowski dokonał zmiany po sugestii Szapołowskiej, która przekonała go, że ludzie chcą i potrzebują bajki.
Krzysztof Kieślowski zmarł 13 marca 1996 r.. Do największych jego dzieł zalicza się takie filmy, jak: "Amator" (1979), "Przypadek" (1981), "Krótki film o zabijaniu" (1988), cykl "Dekalog" (1989), "Podwójne życie Weroniki" (1991) i trylogię "Trzy kolory" (1993-4).