Oto rozmowa z Olafem Lubaszenko nagrana w ramach podcastu #PoStronieKultury.

A oto kilka tradycyjnie tendencyjnie wybranych cytatów:

Czy ja żyję w trzeźwości? Usiłuję sobie przypomnieć, czy gdzieś składałem taką deklarację. Nie, chyba aż tak dramatycznych oświadczeń z mojej strony nie było. Staram się do tego podchodzić spokojnie. Ten spektakl ("Akt równoległy") postawiłem sobie jako punkt honoru. Obietnicę złożyłem aktorom, że tu nawet przez te trzy miesiące ostatnie nie wypiję nawet lampki wina. Ale nie dlatego, żeby o tym opowiadać, ale dlatego, że chciałbym mieć dokładnie to samo spojrzenie przez cały czas realizacji niezaburzoną żadną substancją psychoaktywną.

Pytany, czy pójdzie na "Psy 3"

Na „Psy 3” czekam z taką emocją, żeby nigdy nie przyjmować ról postaci które giną, bo może się okazać, że film będzie kultowy, a potem będzie smutno. Będzie przykro, bo się okaże, że nie można być reanimowanym. Trzymam kciuki. Uważam – mogę sobie pozwolić na taką wypowiedź – Władysława Pasikowskiego za jednego z najwybitniejszych twórców polskiego kina w ogóle.

I o tym, czy da się uchronić młodych twórców przed pułapką używek

Nie wiem, czy są na tym świecie ludzie, którzy nie mają ran, którzy nie mają dziur w duszy, w sercu, których, tych ran, nie wypaliły właśnie nieudane miłości, rozczarowania, odrzucenie zawodowe, odrzucenie przez przyjaciół, niezrozumienie w domu. To są powszechne rzeczy, tylko każda z nich jest oczywiście w wymiarze osobistym wielką indywidualną tragedią.

Naszych podcastów szukajcie tu: