Dziennik Gazeta Prawana logo

Biały jak Japończyk. Czemu służy whitewashing w Hollywood?

2 kwietnia 2017, 18:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Scarlett Johansson w filmie "Ghost In The Shell"
Scarlett Johansson w filmie "Ghost In The Shell"/Media
Czasy segregacji dawno minęły, ale Hollywood wciąż bywa oskarżane o rasizm. Dlaczego producenci filmowi boją się zatrudniać aktorów azjatyckiego pochodzenia?

Wystarczyły pierwsze informacje na temat superprodukcji SF "Ghost in the Shell", żeby fani wpadli w furię. Wzburzyło ich powierzenie głównej roli Scarlett Johansson. Dlaczego popularna aktorka przeszkadzała widzom? Chodzi o kolor jej skóry.

Manga "Ghost in the Shell" (1989 r.) oraz jej animowana adaptacja z 1995 r. cieszą się kultowym statusem nie tylko wśród miłośników japońskiego komiksu. Główną bohaterką obu opowieści jest major Motoko Kusanagi – cyborg w syntetycznym ciele skrywającym ludzki mózg. Zatrudnienie Johansson do roli, która jednoznacznie kojarzy się z Japonią, wywołało poruszenie. W internecie pojawiały się memy kpiące z decyzji dotyczących obsady, wezwania do bojkotu filmu, lecz przede wszystkim oskarżenia o whitewashing (wybielanie), czyli praktykę zastępowania kolorowych aktorów (ewentualnie uzupełniania obsady) białymi gwiazdami.

Producenci odrzucali posądzenia o rasizm, sama Johansson deklarowała, że nie zgodziłaby się zagrać Azjatki, skoro jest tak wiele utalentowanych aktorek ze Wschodu. Głos zabrał również Mamoru Oshii, reżyser animowanej wersji "Ghost in the Shell", który powiedział, że hollywoodzka wersja nie sprawia mu problemu. - Zaskakujące, że Johansson broniło również wielu japońskich fanów „GITS” dowodzących, że pochodzenie grającej major aktorki nie ma znaczenia, ponieważ głównymi tematami filmu są tożsamość i człowieczeństwo cyborgów: skoro chodzi o sztuczne ciała, to mogą wyglądać, jak chcą.

Dyskusje odbywały się na długo przed premierą filmu, więc zarówno oburzeni, jak i ci, którzy bronili decyzji o obsadzeniu Scarlett Johansson, nie mieli jeszcze pojęcia, że scenarzyści filmu zgrabnie z problemu whitewashingu wybrnęli, z koloru skóry aktorki czyniąc jeden z drobnych, choć istotnych elementów fabuły. Ale w gruncie rzeczy nieważne, czy hollywoodzką adaptację "Ghost in the Shell" uznamy za przykład whitewashingu. Nawet jeśli tego konkretnego filmu problem rasizmu nie dotyczy, to Hollywood boryka się z nim od samego początku. Wybielanie obsady to tylko jeden z jego aspektów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj