Dziennik Gazeta Prawana logo

Smarzowski: Wierzę, że prędzej czy później na Ukrainie odbędzie się projekcja "Wołynia"

20 października 2016, 19:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wojciech Smarzowski
Wojciech Smarzowski/AKPA
Wierzę, że prędzej czy później na Ukrainie uda się zrobić projekcję "Wołynia" - powiedział PAP w czwartek reżyser filmu Wojciech Smarzowski. Jestem gotowy do rozmowy, ale działanie teraz nie zależy ode mnie; to zadanie dyplomacji - mówił.

Pokaz "Wołynia", zorganizowany przez Instytut Polski w Kijowie, miał się odbyć we wtorek. Gośćmi projekcji miał być m.in. reżyser, zaproszeni byli także - zgodnie z praktyką dyplomatyczną - przedstawiciele najwyższych ukraińskich władz, w tym prezydent, premier i parlamentarzyści. Po pokazie filmu zaplanowano dyskusję. W przeddzień wydarzenia dyrektor Instytutu Ewa Figel poinformowała PAP o odwołaniu go. Jak wyjaśniła, na decyzję wpłynęły zalecenia ukraińskiego ministerstwa spraw zagranicznych. W piśmie adresowanym do ambasady RP na Ukrainie MSZ tego kraju "usilnie zalecało" stronie polskiej odwołanie imprezy w trosce o "porządek publiczny".

- powiedział w czwartek Wojciech Smarzowski, pytany przez PAP o sprawę.- dodał.

- podkreślił reżyser.

Smarzowski zastrzegł jednak, że doprowadzenie do tego nie jest już jego zadaniem. - powiedział.

Ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca wyjaśniał w poniedziałek, że władze "obawiały się tego, co film +Wołyń+ może wywołać na ulicy".- mówił.- ocenił.

Do sprawy odnosili się także m.in. Przewodniczący Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy Andrij Parubij. – powiedział dziennikarzom.

Dyrektor Biura Rzecznika Prasowego MSZ Rafał Sobczak poinformował z kolei, że nowy termin projekcji jest obecnie uzgadniany ze stroną ukraińską.

"Wołyń" trafił na ekrany kin w Polsce 7 października. Smarzowski wyreżyserował ten film na podstawie własnego scenariusza, który napisał, wykorzystując wątki ze zbioru opowiadań "Nienawiść" autorstwa Stanisława Srokowskiego. Tekst scenariusza konsultowano - jak przypomniał Smarzowski - m.in. z historykami, etnografami i osobami zajmującymi się językiem i muzyką. Akcja filmu rozgrywa się w okresie od wiosny 1939 r. do lata 1945 r. w wiosce zamieszkanej przez Ukraińców, Polaków i Żydów, położonej w południowo-zachodniej części tej krainy.

W trakcie pierwszych dwóch weekendów obraz zobaczyło w kinach - jak podał producent - blisko 600 tys. widzów.

Według historyków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-1945 zginęło ok. 100 tys. Polaków, zamordowanych przez oddziały Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) i miejscową ludność ukraińską. UPA walczyła podczas drugiej wojny światowej zarówno przeciw Niemcom, jak i ZSRR. Od wiosny 1943 roku prowadziła także działania zbrojne przeciwko ludności polskiej Wołynia, Polesia i Galicji Wschodniej, zmierzające do jej całkowitego usunięcia z tych terenów. Zbrodnia wołyńska spowodowała polski odwet, w wyniku którego zginęło ok. 10-12 tys. Ukraińców, w tym 3-5 tys. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj