Na 41. Festiwalu Filmowym w Gdyni odbył się specjalny pozakonkursowy pokaz „Smoleńska”, któremu towarzyszyło spotkanie twórców z publicznością. Wzięli w nim udział reżyser Antoni Krauze, producent Maciej Pawlicki oraz aktorka Beata Fido, która gra w „Smoleńsku” główną rolę dziennikarki prowadzącej śledztwo w sprawie katastrofy.
Widzów przywitał dyrektor artystyczny festiwalu Michał Oleszczyk, apelując, by dyskusja po projekcji miała charakter spokojnego dialogu. -- przypomniał Oleszczyk. - - powiedział szef artystyczny festiwalu.
mówił.
Jak powiedział Oleszczyk, zwracając się do publiczności, film „Smoleńsk” i dzieli polskich widzów. - - tłumaczył Oleszczyk.
Pierwsze pytanie zadane Antoniemu Krauze po projekcji „Smoleńska” w Gdyni dotyczyło tego, jak czuje się on , gdyż film był finansowany z pieniędzy prywatnych.
- odpowiedział reżyser. - - mówił Krauze. - - podsumował.
Reżysera pytano też o to, dlaczego w ogóle postanowił zrealizować film o katastrofie smoleńskiej.
- odparł.
Padło też pytanie, czy reżyserowi nie towarzyszyły wątpliwości natury etycznej. Pytano czy tak krótko po katastrofie, która tak podzieliła Polaków, czy to jest moment, żeby stworzyć dzieło fabularne, które bardzo jasno opowiada się po jednej ze stron oraz czy Krauze nie ma obaw, że ten film jeszcze bardziej podzieli Polaków. - - odpowiedział reżyser „Smoleńska”.
Pytany o końcową scenę filmu, w której ofiary katastrofy smoleńskiej witają się z duchami polskich oficerów zamordowanych w Katyniu, Krauze tłumaczył:
.
Przyznał, że scena ta , ale że jednocześnie wielu widzów ona wzrusza.
Odnosząc się do przedstawienia w filmie lotu tupolewa, Krauze mówił o por. Arturze Wosztylu, dowódcy Jaka-40, który 10 kwietnia 2010 r. lądował w Smoleńsku. Por. Wosztyl, jak opowiadał reżyser, był dla ekipy realizującej film „Smoleńsk” oficjalnym ekspertem od spraw lotniczych. - - zaznaczył Krauze.
Podkreślił też, że .
Krauze i Pawlicki wspólnie odpowiedzieli na pytanie,.
– odparł producent. Reżyser powtórzył z kolei swoją deklarację, że jest to jego ostatni film.
Beatę Fido na spotkaniu z widzami w Gdyni pytano m.in. o to, czy tworząc na ekranie postać głównej bohaterki "Smoleńska", dziennikarki telewizyjnej Niny, wzorowała się na prawdziwej dziennikarce, a także czy inspirowała się w jakiś sposób graną przez Krystynę Jandę w „Człowieku z marmuru” Andrzeja Wajdy rolą Agnieszki.
– odparła Fido.
Film „Smoleńsk” wszedł na ekrany kin w całej Polsce 9 września. 41. Festiwal Filmowy w Gdyni trwa od poniedziałku, zakończy się 24 września.