Dziennik Gazeta Prawana logo

"Spectre": To dopiero rozgrzewka. RECENZJA DVD

18 marca 2016, 10:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Spectre
Spectre/Facebook
Daniel Craig gra Bonda po raz czwarty i wreszcie przyszła pora, by spotkał się ze swoim arcywrogiem, Ernstem Stavro Blofeldem, szefem organizacji przestępczej Spectre.

Film Sama Mendesa to swoista origin story, sięgająca głęboko do przeszłości zarówno bohatera, jak i jego przeciwnika. Pomysł świetny, ale cierpi na nim dramaturgia spektaklu: choć akcji jak zwykle tu nie brakuje, od początku czuć, że "Spectre" to tylko przydługie wprowadzenie do dalszych wydarzeń, że prawdziwa konfrontacja dopiero nastąpi w przyszłości.

Także czarne charaktery – nie wyłączając Blofelda granego przez Christopha Waltza – nieco zawodzą. Na szczęście wciąż dobrze radzi sobie Craig, a u jego boku błyszczą Léa Seydoux oraz Ben Wishaw, którego Q wreszcie ma do odegrania większą rolę.

Spectre | reżyseria: Sam Mendes | dystrybucja: Imperial Cinepix

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj