Dziennik Gazeta Prawana logo

"Transformers: Wiek zagłady": Roboty tłuką się na DVD

5 stycznia 2015, 09:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Transformers: Wiek zagłady
Transformers: Wiek zagłady/Paramount Pictures
Nigdy się nie nauczę. Oglądam każdą część "Transformers" z nadzieją, że zobaczę po prostu przyzwoite rozrywkowe kino. I za każdym razem jestem rozczarowany.

Pierwsza była niezbyt mądrym, ale w miarę udanym blockbusterem. Następne to już równia pochyła. "Wiek zagłady", czwarta odsłona cyklu, to rozciągnięta do blisko trzech godzin historyjka o niczym. Hałaśliwe, żenująco nieśmieszne i niewciągające, za to przesycone patosem kino.

Roboty tłuką się między sobą, w wir walki zostają wciągnięci dość przypadkowi bohaterowie (obsada zmieniła się w całości, a Shię LaBeoufa w głównej roli zastąpił Mark Wahlberg), których los jest widzom i tak obojętny.

Fani transformersowej franczyzy znajdą tu pewnie coś dla siebie – po raz pierwszy w kinowej serii pojawiają się choćby Dinoboty – pozostali widzowie powinni trzymać się jednak z daleka.

Transformers: Wiek zagłady | reżyseria: Michael Bay | dystrybucja: Imperial-Cinepix

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj