Dziennik Gazeta Prawana logo

I po co nam to było? Nowa "Carrie" na DVD

12 czerwca 2014, 11:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Carrie
Carrie/Media
Stephen King słysząc, że ruszają prace nad kolejną ekranizacją jego pierwszej wydanej powieści, rozłożył bezsilnie ramiona, pytając o zasadność takiego zabiegu, skoro film de Palmy był przecież udany i nie ma co poprawiać.

Remake faktycznie nie ma do zaoferowania zbyt wiele nowego, może poza nieco innym rozłożeniem niektórych akcentów, co pozostaje bez wpływu na główną oś fabuły. Za to nie żałowano pieniędzy, dlatego też finałowa demolka wygląda należycie, lecz czy warto było dla efektownego finału na nowo kręcić historię o wychowywanej przez apodyktyczną, zafiksowaną na punkcie religii matkę, dręczonej przez rówieśników dziewczynie, która odkrywa w sobie telekinetyczne moce? Nie bardzo, choć chwali się, że proza Kinga w ten sposób, pośrednio, dotrze do kolejnych pokoleń, a może nawet i zachęci paru widzów do sięgnięcia po oryginał de Palmy z 1976 roku.

To w końcu nadal jedna z kanonicznych już dla popkultury opowieści o dojrzewaniu.

CARRIE| reżyseria: Kimberly Peirce | dystrybucja: Monolith

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj