Niektórzy na forach internetowych wyzywają go od pejsatych Żydów, inni określają zdrajcą Polski i narodu polskiego. Maciej Stuhr, który zagrał w filmie "Pokłosie" Władysława Pasikowskiego opowiadającym historię podobną do tragicznego losu Żydów zamordowanych przez mieszkańców Jedwabnego, przyznaje, że to dla niego zupełnie nowe doświadczenie.
- powiedział aktor w "Kropce nad i" w TVN24. Jak dodał, zgadzając się na rolę w tym filmie liczył się z takim jego odbiorem: -
- tłumaczył Maciej Stuhr. -- stwierdził.
Podkreślił też, że rola, której się podjął, była dla niego wielkim wyzwaniem. - - zaznaczył.
Maciej Stuhr w filmie Władysława Pasikowskiego pod tytułem "Pokłosie" gra jednego z braci z małej wioski, który odkrywa przerażającą prawdę o tym, że w czasie wojny jego sąsiedzi wymordowali Żydów, współmieszkańców mieściny. Za wszelką cenę próbuje ocalić pamięć o ofiarach. Jednak musi się przy tym zmierzyć z ogromnym murem antysemityzmu i agresji tych, którzy nie chcą, by zbrodnia sprzed lat wyszła na jaw.