Dziennik Gazeta Prawana logo

"Strasznie głośno, niesamowicie blisko" – wymuszone wzruszenia

20 lipca 2012, 13:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Strasznie głośno, niesamowicie blisko
Strasznie głośno, niesamowicie blisko/Media
Powieść "Strasznie głośno, niesamowicie blisko" Jonathana Safrana Foera wywołała w swoim czasie burzę. Część amerykańskiej krytyki oskarżyła pisarza o terroryzm emocjonalny – jego bestsellerowa książka miała bowiem bezwstydnie żerować na tragedii z jedenastego września 2001 roku.

Bogaty styl autora okrzyknięto przykrywką dla miałkiej, sentymentalnej treści, obliczonej jedynie na wyciśnięcie kilku łez z oczu wzruszonego czytelnika. Adaptacja w reżyserii autora "Godzin", Stephena Daldry'ego, choć momentami prawdziwie intrygująca, jest w gruncie rzeczy tak samo oportunistyczna i rozmyta.

To mógł być frapujący film o – parafrazując jedną z wypowiedzi Daldry'ego – poszukiwaniu sensu w czymś, co dla dziewięciolatka sensu mieć nie może. Oskar Schell traci ojca w zamachu terrorystycznym na World Trade Center. Przejawiający symptomy zespołu Aspergera chłopak usiłuje odszukać logiczne powiązania pomiędzy śmiercią rodzica, ich wspólnymi zabawami i tajemniczym kluczem, który znajduje w rozbitym wazonie. Zadanie z góry skazane jest na niepowodzenie, gdyż tej tragedii nie da się ująć w racjonalne ramy. Jednak próby Oskara są próżne jedynie z pozoru, dzięki nim uporządkuje życie swoje i najbliższych, a film zahaczy niebezpiecznie o mdłą melancholijność.

I bodaj to właśnie niefrasobliwość Daldry'ego w prowadzeniu fabuły jest najpoważniejszym mankamentem filmu – młodego Oskara traktuje jako przynętę na widza. Zdając sobie sprawę z potencjału zarówno postaci, jak i samej historii, wykorzystuje go w sposób przypominający szantaż. Nominowane do tegorocznego Oscara "Strasznie głośno, niesamowicie blisko" raczej wymusza wzruszenia, niż je faktycznie prowokuje, brak w filmie emocjonalnej prawdy, a odwołania do jedenastego września są w gruncie rzeczy pretekstowe. Zbyt wiele tutaj pustki, lecz za mało uczucia, i docenić można chyba jedynie poziom realizacyjny filmu oraz kreacje Thomasa Horna i Maxa von Sydowa.

STRASZNIE GŁOŚNO, NIESAMOWICIE BLISKO | reżyseria: Stephen Daldry | dystrybucja: Galapagos

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj