Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć Matthew Perry’ego. Były doradca ds. uzależnień przyznał się do spisku, zapadł wyrok

55 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Erik Fleming
Erik Fleming/East News
Były doradca ds. uzależnień Erik Fleming, który dostarczył aktorowi Matthew Perry'emu ketaminę, co doprowadziło do jego zgonu, został skazany w środę przez sąd federalny w Los Angeles na dwa lata więzienia. Fleming przyznał się do spisku w celu przekazania narkotyku oraz do dystrybucji substancji uzależniającej ze skutkiem śmiertelnym.

Sędzia Sherilyn Peace Garnett ogłosiła wyrok wobec mężczyzny, który był czwartą z pięciorga osób oskarżonych w sprawie śmierci gwiazdora kultowego serialu "Przyjaciele" ("Friends").

Pośrednictwo w kontakcie z "królową ketaminy"

Matthew Perry został znaleziony martwy w październiku 2023 r. w jacuzzi w swoim domu w Los Angeles. Fleming pośredniczył w kontakcie aktora z Jasveen Sanghą, określaną przez śledczych mianem "królowej ketaminy", która w ubiegłym miesiącu usłyszała wyrok 15 lat pozbawienia wolności. Skazany jako pierwszy zdecydował się na współpracę z organami ścigania i przyznał się do winy już w sierpniu 2024 r., przed oficjalnym ogłoszeniem aresztowań w tej sprawie.

Sprzedaż nielegalnych substancji przez terapeutę

Prokuratorzy podkreślali, że choć współpraca Fleminga zasługuje na uwzględnienie, obciąża go fakt, iż jako licencjonowany terapeuta świadomie sprzedawał nielegalne substancje osobie publicznej, zmagającej się z nałogiem.

Oskarżyciele domagali się kary dwóch i pół roku więzienia, natomiast obrona wnosiła o trzy miesiące, argumentując, że skazany podjął bardzo poważne wysiłki, by odpokutować za swoje czyny.

Jak podała agencja Associated Press, 54-letni Perry przyjmował ketaminę w ramach legalnej terapii leczenia depresji. Na kilka tygodni przed śmiercią zaczął jednak szukać większych dawek na czarnym rynku.

"Ta tragedia będzie mnie już zawsze prześladować"

Fleming kupował narkotyk od Sanghi i przynosił go do domu aktora, przekazując fiolki osobistemu asystentowi gwiazdora, Kennethowi Iwamasie. Cztery dni przed tragedią Fleming dostarczył 25 fiolek substancji za 6 tys. dolarów.

"Zdobywałem ketaminę dla Matthew Perry’ego, ponieważ chciałem pieniędzy i sądziłem, że wyświadczam przysługę przyjacielowi. Nigdy nie brałem pod uwagę najgorszego scenariusza. Ta tragiczna porażka będzie mnie zawsze prześladować" – napisał Fleming w liście do sądu.

Zgodnie z raportem koronera bezpośrednią przyczyną zgonu aktora były ostre skutki działania ketaminy, która wywołała nadmierną stymulację układu krążenia i niewydolność oddechową. Utonięcie uznano za przyczynę wtórną, ponieważ stan odurzenia doprowadził Perry'ego do utraty przytomności i osunięcia się pod wodę w zewnętrznym jacuzzi.

Iwamasa, który podał aktorowi ostatnią dawkę, znalazł go martwego kilka godzin po przyjęciu narkotyku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj