Dziennik Gazeta Prawana logo

Kultowy film lat 80. wraca do kin. Polacy nowej wersji jeszcze nie widzieli

dzisiaj, 11:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Rambo: Pierwsza krew"
"Rambo: Pierwsza krew"/Materiały prasowe
Kultowy film lat 80. "Rambo: Pierwsza krew" wraca po dekadach na ekrany polskich kin. Jeden z najlepszych dramatów amerykańskiego kina powojennego w reżyserii Teda Kotcheffa po raz pierwszy będzie wyświetlany w Polsce na wielkim ekranie w zremasterowanej wersji 4K. Ikoniczny Sylvester Stallone czeka na widzów już od dziś.

Legendarny film "Rambo: Pierwsza krew" jest ponownie dostępny w polskich kinach od dziś, 17 kwietnia – ale po raz pierwszy w odrestaurowanej wersji 4K, z nową jakością obrazu i dźwięku. Za dystrybucję odpowiadają Flashback i VHS Hell.

O czym jest film?

John J. Rambo, weteran wojny w Wietnamie, przybywa do niewielkiego miasteczka Hope w stanie Waszyngton, by odnaleźć dawnego towarzysza broni. Zamiast spotkania czeka go jednak seria drobnych upokorzeń, które szybko przeradzają się w otwarty konflikt z lokalną władzą. Gdy policyjne działania eskalują w brutalną konfrontację, Rambo ucieka do lasu otaczającego Hope. To, co miało być rutynowym działaniem, uruchamia spiralę przemocy, nad którą nikt nie panuje, zaś senne niegdyś miasteczko staje się areną starcia jednostki z systemem.

Dramat antywojenny

"Choć film Teda Kotcheffa zapisał się w historii jako początek jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii w dziejach kina, jego pierwsza odsłona daleka jest od schematów widowiskowego kina akcji" – zwraca uwagę dystrybutor.

"Rambo: Pierwsza krew" to przede wszystkim dramat antywojenny, opowiadający o konsekwencjach wojny, z którymi jej uczestnicy muszą mierzyć się długo po zakończeniu walk. Centralnym tematem filmu jest stres pourazowy oraz niemożność odnalezienia się w świecie, który nie potrafi zrozumieć doświadczenia weteranów.

W ikonicznej kreacji Sylvestra Stallone'a Rambo jawi się jako postać milcząca i wewnętrznie rozbita, naznaczona przemocą, której sama nie inicjuje, lecz której nie potrafi uniknąć. Film bezlitośnie odsłania mechanizmy prowadzące do eskalacji konfliktu i pokazuje, jak łatwo społeczeństwo spycha na margines tych, którzy nie mieszczą się w jego porządku. W tym sensie "Pierwsza krew" rozdrapuje jedną z najboleśniejszych ran amerykańskiej historii – doświadczenie wojny w Wietnamie i jej długotrwałe skutki.

Niejednoznaczny film

Z czasem postać Rambo została uproszczona i przekształcona w popkulturowy symbol nieśmiertelnego wojownika. Repremiera "Pierwszej krwi" przypomina jednak, że u źródeł tej historii stał film znacznie bardziej gorzki i niejednoznaczny – dramat o przemocy systemowej, strachu przed innością i samotności człowieka pozbawionego miejsca w powojennej rzeczywistości – spostrzega dystrybutor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj