"Berek" trafi do polskich kin na początku 2027 roku.
Kto stoi za filmem?
Film powstał na podstawie bestsellerowej powieści "Berek" Marcina Szczygielskiego, która sprzedała się w nakładzie 100 000 egzemplarzy i doczekała się teatralnej adaptacji granej prawie 1000 razy – od polskich scen aż po Stany Zjednoczone, Kanadę, Wielką Brytanię i Australię.
Reżyseruje Bartosz Prokopowicz ("Narzeczony na niby", "Chemia", "Szczęścia chodzą parami"), a za scenariusz adaptowany odpowiadają Michał Bąk i Doman Nowakowski ("Baby boom czyli Kogel Mogel 5", "Świat według Kiepskich") oraz Anna Wiśniewska ("Baby Boom czyli Kogel Mogel 5"). Producentem jest Figaro Films Production – specjaliści od komediowych hitów: "Porady na zdrady", "Dzień dobry, kocham Cię!" i "Pech to nie grzech".
Bardzo się cieszę, że możemy zaprosić widzów do kin na film oparty na znakomitej książce i sztuce teatralnej. To piękna historia o zrozumieniu i przyjaźni ponad podziałami i stereotypami – mówi Dorota Eberhardt, CEO Kino Świat, dystrybutora filmu.
Kto występuje w filmie?
W rolach głównych występują Michał Sikorski ("1670", "Kos", "Piep*zyć Mickiewicza") oraz Kinga Preis ("Ołowiane dzieci", "Zupa nic", "Córki dancingu"), a towarzyszą im Anna Szymańczyk ("Znachor", "Piep*zyć Mickiewicza 3", "Dalej jazda 2"), Emma Giegżno ("Król dopalaczy", "Underdog", "To musi być miłość"), Kamil Maćkowiak ("Korowód", "Przyjaciółki", "Barwy szczęścia") oraz Maciej Wysocki ("Langer", "Na dobre i na złe", "Ojciec Mateusz").
O czym jest film?
Paweł (Michał Sikorski) nie stroni od głośnych imprez i wszelkich uroków życia typowych dla singla. Pech chce, że jego sąsiadką jest Anna (Kinga Preis) – gorliwa katoliczka, równie toksyczna, co nietolerancyjna. Im głośniej on słucha muzyki, tym donośniej ona nastawia religijne stacje radiowe i śpiewa kościelne pieśni. Walenie w ścianę, trzaskanie drzwiami, podsłuchiwanie i złośliwe komentarze to ich codzienność. Wszystko zmienia się, gdy Anna niespodziewanie łamie nogę, a jedyną osobą, która może jej pomóc, okazuje się… Paweł. Dwójka odwiecznych wrogów musi zawiesić broń i wejść w tryb "współpracy". A to oznacza jedno: będzie głośno, będzie zabawnie i na pewno nic nie pójdzie zgodnie z planem.