Premiera filmu "Podlasie" na Netflixie
Premiera filmu "Podlasie" na platformie Netflix odbyła się 1 kwietnia br. To kontynuacja komedii "Nic na siłę". Film został wyreżyserowany przez Łukasza Kośmickiego. Grają w nim podobnie jak w poprzedniej produkcji:
- Anna Seniuk
- Mateusz Janicki
- Anna Szymańczyk
- Magdalena Smalara
- Artur Barciś.
Film "Podlasie" w ogniu krytyki widzów
Ten ostatni w rozmowie z Plejadą bronił produkcji przed złymi opiniami krytyków i widzów. Produkcja nie cieszy się już takim uznaniem, jak miało to miejsce w przypadku poprzedniej części, czyli filmu "Nic na siłę". W serwisie Filmweb film oceniono na 4,5/10.
W tym filmie nie ma nic, co by mnie do niego przekonało, gdyż pod wieloma względami jest on po prostu słaby, a co jeszcze gorsze to niestety jest sztuczny. Spodziewałem się tutaj czegoś na kształt humoru z serialu "Ranczo", dostałem gniot w stylu nowych części z serii Kogel-Mogel... - brzmiał jeden z komentarzy. Przykro patrzeć, jak ludzie związani z branżą filmową angażują się w tak słabe projekty bez żadnych oporów; Scenariusz to pisał chyba chat gpt i to w starszym modelu - pisali inni internauci.
Krytycy miażdżą film z Arturem Barcisiem
Recenzenci również nie oceniają filmu "Podlasie" zbyt dobrze. "Chciał być nowym »Ranczem«, ale »Podlasie« to zmarnowany potencjał" - brzmi recenzja Onet Kultura.
"Film, który bierze sobie tytuł od pięknego polskiego regionu, żeby powiedzieć, że pędzą tam bimber i zbyt często używają słowa »dla«. Do tego nie ma choć pół kadru, który wykorzystuje malowniczość Podlasia. Przeraźliwie nudny, niepotrzebny, żaden. Koszmar" - napisał Łukasz Kołakowski z Movies Room.
Artur Barciś staje w obronie produkcji "Podlasie"
Jak Artur Barciś w rozmowie z Plejadą odpierał krytykę widzów i recenzentów? Bardzo dobrze wspominam pracę na planie tego filmu. Przede wszystkim spotkanie z Anią Seniuk - legendą, cudowną osobą i znakomitą aktorką. To była sama przyjemność występować z Anią i wszystkimi pozostałymi aktorami z obsady - powiedział aktor.
"Ja zrobiłem, co mogłem"
Dodał, że pytania dotyczące krytyki scenariusza należy kierować do autorów. Ja nie miałem możliwości ingerencji. Wydawało mi się, że to komedia, więc pewne rzeczy są lekko naciągnięte, ale mieszczą się w konwencji. Ja zrobiłem, co mogłem - stwierdził Artur Barciś. Przyznał, że jemu film się podoba, choć pewnie trudno mu zachować dystans do produkcji, w której brał udział.
Być może rzeczy, które dostrzegają bardziej surowi krytycy, ja po prostu pomijam albo ich nie widzę, bo zwyczajnie lubię ten film - stwierdził aktor. Zazwyczaj komedie nie cieszą się u naszych krytyków dużym uznaniem, więc nawet bardzo dobry film tego gatunku pewnie spotkałby się z krytyką. Myślę, że gdyby dziś nakręcono "Samych swoich", też pewnie znaleźliby się malkontenci, którzy mówiliby: "co to za głupoty?". Ja nie zwracam na to większej uwagi. To ma być przede wszystkim rozrywka i uważam, że to zadanie zostało wykonane - powiedział aktor.
Ocenił, że film "Podlasie" jest całkiem niezły i mieści się w konwencji. Myślę też, że może odnieść duże powodzenie i wkrótce się okaże, jak zostanie przyjęty, bo często bywa tak, że recenzenci mówią jedno, a widzowie drugie. Tak było przy pierwszej części, czyli "Nic na siłę". Wtedy też pojawiło się wielu, którzy narzekali, a później film zdobył ogromną popularność na świecie. To jest też promocja naszego kraju. Jeżeli teraz świat zobaczy nasze Podlasie w konwencji komediowej i to doceni, to możemy tylko się cieszyć - mówił Artur Barciś.
O czym jest film "Podlasie"?
Film "Podlasie", który jest kontynuacją "Nic na siłę". Problemy finansowe zmuszają Halinę (Anna Seniuk) do odwołania wesela. Gdy sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli, jej najbliżsi – przyjaciele i narzeczony Jan (Artur Barciś) – wpadają na szalony, ale zaskakująco skuteczny pomysł.
Chcąc ściągnąć do miejscowości turystów i pomóc Halinie wyjść na prostą, postanawiają wykorzystać motyw tajemniczych kręgów w zbożu i upozorować lądowanie kosmitów. Absurdalny plan szybko przynosi efekty: wieś zaczyna przeżywać prawdziwe oblężenie, a życie jej mieszkańców wyraźnie się odmienia.