"Gangster" – twardziele w czasach prohibicji
22 listopada 2012, 08:00
W filmie Johna Hillcoata gangster jest tylko jeden i pojawia się raptem w kilkunastu scenach. Floyd Banner w interpretacji Gary'ego Oldmana reprezentuje całe zło i szaleństwo czasów prohibicji. Lecz choć z błyskiem w oku masakruje przeciwników, jest w nim coś kojąco swojskiego. Pozbawiony zdecydowanie wyróżniających go cech funkcjonuje nie tyle jako pełnokrwisty bohater, co raczej postać wycięta z gangsterskiego uniwersum i umieszczona w filmie na prawach cytatu. Potwierdzają to wszystkie wyraziste elementy jego wizerunku: wąsik, garnitur, nieodłączny papieros w ustach oraz wdzięk, który nie zaprzecza okrucieństwu.
1/10 Wbrew temu co sugeruje polski tytuł, właściwymi bohaterami "Gangstera" nie są jednak uliczni gwiazdorzy, lecz zwyczajni wyrobnicy szarej strefy. Podobnie jak Banner ryzykujący wiele, lecz w przeciwieństwie do niego mocno osadzeni w konkretnym miejscu i cechujący się silnym przywiązaniem do rodzinnego kawałka ziemi
Media/Richard Foreman
2/10Gangster
Media/Richard Foreman
3/10Gangster
Media/Richard Foreman, Jr. SMPSP
4/10Gangster
Media/Richard Foreman
5/10Gangster
Media/Richard Foreman, Jr. SMPSP
6/10Gangster
Media/Richard Foreman, Jr. SMPSP
7/10Gangster
Media/Richard Foreman, Jr. SMPSP
8/10Gangster
Media/Richard Foreman, Jr. SMPSP
9/10Gangster
Media/Richard Foreman, Jr. SMPSP
10/10Gangster
Media
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna