10 powodów, dla których można zobaczyć "Bitwę pod Wiedniem", choć niekoniecznie
10 października 2012, 07:00
Reklamowana jako wydarzenie sezonu, "Bitwa pod Wiedniem" zbiera kiepskie recenzje. Ale – sądząc po reakcjach dziennikarzy licznie zgromadzonych na pokazie prasowym – nie można się było spodziewać innych. My jednak postanowiliśmy iść pod prąd i w tej nieudanej superprodukcji znaleźć coś pozytywnego. Dokładnie: 10 powodów, dla których na "Bitwę pod Wiedniem" można się wybrać. Choć, oczywiście, na własne ryzyko:)
1/10 1. Po pierwsze i wbrew temu, co sugerują trailery oraz spoty reklamowe ("Polskie zwycięstwo, które zmieniło losy świata"), nie jest to film historyczny, lecz opowieść przygodowa zmieszana z elementami fantasy (przodek objawiający się pod postacią wilka!). Jej bohaterami są włoski mnich Marek z Aviano i wezyr Kara Mustafa
Media
2/10Bitwa pod Wiedniem
Media
3/10Bitwa pod Wiedniem
Media
4/10Bitwa pod Wiedniem
Media
5/10Bitwa pod Wiedniem
Media
6/10Bitwa pod Wiedniem
Media
7/10Alicja Bachleda-Curuś w filmie "Bitwa pod Wiedniem"
Media
8/10Bitwa pod Wiedniem
Media
9/10Bitwa pod Wiedniem
Media
10/10Jerzy Skolimowski wcielił się w postać Jana III Sobieskiego
Media
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl