Grzech może być zbawieniem
23 października 2008Kultura pop - oraz liczne neopopowe mutacje - z coraz większym sukcesem ruguje z cywilizacyjnego słownika pojęcia grzechu, pokuty, wyrzutów sumienia. Kiedy jednak wolno wszystko, rodzi się tęsknota podświadomej "ofiary" za regulaminem praworządności, któremu na nowo trzeba by się podporządkować. W "Cichym świetle" Carlosa Reygadasa surowy kodeks moralny przegrywa jednak z prywatnym kodeksem ciała - czytamy w piątkowym dodatku DZIENNIKA.
