Nowa "Lalka" trafi do kin już 30 września 2026 roku.
Przedsprzedaż biletów
Dystrybutor tak mocno wierzy w sukces filmu, że na ponad trzy tygodnie przed premierą uruchomił przedsprzedaż biletów. Widzowie, którzy obawiają się, że w ich lokalnym kinie może zabraknąć miejsc w okolicach premiery, już mogą sprawdzać dostępność seansów i zarezerwować miejsca.
Wystawa w Łazienkach Królewskich
W środę, 16 września, równo dwa tygodnie przed premierą kinową filmu, ruszyła wystawa "Szyk i konwenanse", która potrwa do 13 grudnia 2026 roku. W ramach wydarzenia na własne oczy można zobaczyć w Łazienkach Królewskich 32 kostiumy z najbardziej wyczekiwanego filmu roku.
Na ekspozycję składają się kostiumy stworzone przez wybitną kostiumografkę Katarzynę Lewińską i Tomasza Ossolińskiego, uzupełnione nakryciami głowy autorstwa Marty Galik oraz butami z pracowni Vandy Novak. Wśród nich znajdują się stroje głównych bohaterów: Izabeli Łęckiej, granej przez Kamilę Urzędowską, Stanisława Wokulskiego, w którego wciela się Marcin Dorociński, a także Kazimiery Wąsowskiej (Maria Dębska), hrabiny Joanny Karolowej (Krystyna Janda), prezesowej Zasławskiej (Maja Komorowska), pani Meliton (Agata Kulesza) oraz innych postaci.
Łazienki Królewskie były tłem spotkań Stanisława Wokulskiego i Izabeli Łęckiej, a także jednym z planów zdjęciowych nowej ekranizacji powieści Bolesława Prusa. Kostiumy powracają więc do miejsc wpisanych w świat "Lalki". Historyczne wnętrza królewskiej rezydencji, obecne również w filmowej opowieści, nadają ich prezentacji wyjątkowy kontekst.
Ekspozycja "Szyk i konwenanse" jest zaproszeniem do głębszego poznania najnowszej ekranizacji – poprzez stroje i miejsca, w których spotykają się historia, literatura i film. Więcej szczegółów «TUTAJ».
W "Lalce" strój to więcej niż moda – zwraca uwagę dystrybutor "Szyk jest sposobem budowania pozycji w świecie, w którym konwenanse wyznaczają reguły towarzyskiej gry. Ubiory kształtują wizerunki filmowych bohaterów i stają się nośnikiem społecznych kodów, pozwalając odczytać ich przynależność, zamożność, obyczaje i aspiracje. Inspirowane modą i estetyką końca XIX wieku, oglądane z bliska odsłaniają to, czego nie możemy w pełni dostrzec na ekranie: konstrukcję sylwetki, fakturę materiału, sposób prowadzenia linii i proporcji, a także hafty, koronki, aplikacje i inne detale. Dzięki temu możemy nie tylko poznać koncepcję projektową, lecz także przyjrzeć się rzemiosłu stojącemu za jej realizacją" – czytamy w informacji prasowej.
Wielka literatura i wielkie kino
Od ponad dekady realizuję filmy i poczułem się odważny, żeby zrobić w końcu coś wielkiego. Chciałem użyć wszystkich narzędzi, wspaniałych twórców, największych gwiazd, najlepszych scenografii, zdjęć i oczywiście najwspanialszej polskiej powieści, żeby dostarczyć widzom wspaniałe dwie i pół godziny w kinie – powiedział PAP producent filmu "Lalka" Radosław Drabik. Jak zaznaczył, "Lalka" przeznaczona jest do oglądania na wielkich ekranach. Ten film to mój hołd dla kin, w których ja sam się wychowałem, a które ucierpiały po pandemii – dodał.
Jak ocenił, czytając "Lalkę" Prusa, doświadczamy różnych emocji. To samo chcieliśmy przenieść do filmu. Jesteśmy blisko powieści i tutaj też jest miejsce, żeby się uśmiechnąć, wzruszyć, żeby w pewnym momencie ścisnęło nas za serce. Na tym polega wielka literatura i wielkie kino – wskazał.
Dramatyczna aktualność "Lalki"
Wracamy do tych utworów kultury, które bardzo z nami rezonują, poruszają nas i nie przestają być dla nas ważne. "Lalka" jest żywa. Dotyka strun, które są dla nas istotne – podkreślił z kolei reżyser filmu Maciej Kawalski. Zaznaczył, że siła "Lalki" tkwi w tym, że nie trzeba jej uwspółcześniać.
W "Lalce" mamy zarówno aspirację, jak i poczucie niewystarczalności, które pojawia się, jeżeli nie mamy tytułu, majątku, odpowiedniego partnera lub partnerki. To uniwersalna potrzeba – wskazał.
Przyznał, że w dobie platform społecznościowych ta potrzeba jeszcze bardziej nasilona. To potrzeba znalezienia swojej drogi w życiu i wypełnienia pustki w swoim sercu. Niestety, aspekty geopolityczne również są dla nas dramatycznie aktualne. Film zaczyna się – tak jak w książce – od obawy Rzeckiego o kolejną wojnę w Europie, o to, co zrobić z tym, że rosyjskie rządy są nad naszymi głowami. Prus napisał to 150 lat temu, a my dalej mamy te same lęki – wskazał.
Jak zaznaczył, "Lalka" jest dla wielu ukochaną powieścią. Wiadomo, że adaptacja nie pozostanie widzom obojętna. Jednocześnie to ogromne wyzwanie, bo nie chcemy zawieść oczekiwań milionów Polaków. Już na planie czuliśmy, że obcujemy z piękną i ważną materią – zaznaczył.
Kawalski przyznał, że w podczas castingu zawsze zadaje sobie pytanie, czy aktor ma w sobie "pierwiastek lub częstotliwość bohatera". Przy wyborze naszej obsady to się niesamowicie dobrze udało, i to przy każdej roli. Mam przekonanie, że oglądając ten film, widzimy bohaterów, a nie aktorów. Marcin Dorociński i Kamila Urzędowska stworzyli wspaniałe kreacje aktorskie – ocenił.
Najbardziej zależało nam na tym, żeby ten film był przeżyciem. Chcieliśmy dotknąć serc, pokazać momenty humoru i wzruszenia - to nas prowadziło. Nie próbowaliśmy stworzyć idealnej adaptacji pod rozprawkę do matury. Włożyliśmy w ten film absolutnie wszystko. Nie mam strachu o to, że poszliśmy na łatwiznę. Pokazujemy absolutnie najlepszy film, jaki byliśmy w stanie zrobić – przyznał.
Hollywoodzki rozmach
Nowa "Lalka" to kino z rozmachem, gigantycznym budżetem i wizją, która przenosi widzów prosto do XIX-wiecznej Warszawy w wersji, jakiej jeszcze nie widzieliśmy. Twórcy obiecują emocje większe niż w serialowych hitach i wizualny rozmach rodem z hollywoodzkich produkcji. Po zaprezentowanym na forum polskich kin w Gdyni zwiastunie już wiadomo, że produkcja to nie tylko gwiazdorski, ale także wizualny i narracyjny majstersztyk.
"Lalka" to superprodukcja, która w polskim kinie zdarza się raz na kilka dekad. Epicki, pełen emocji, ze znakomitą muzyką, imponującą scenografią, olśniewającymi kostiumami i charakteryzacją, oraz prawdziwie gwiazdorską obsadą. Przygotowania do realizacji zajęły dwa lata. Do filmu zaangażowano czołowych polskich twórców, aktorów i ponad 3000 statystów. Praca na planie trwała 5 miesięcy, podczas których zrealizowano 60 dni zdjęciowych.
Przywrócenie wiary w kino
"Lalka" będzie wydarzeniem, które przywróci wiarę w kino i – zapowiadał wcześniej producent Radosław Drabik – oderwie widzów od telewizorów, oferując najlepsze filmowe doświadczenie.
Po kilku dekadach "Lalka" wraca na wielki ekran, by na nowo poruszyć serca kilku pokoleń Polaków! To film, który wspólnie w kinie mogą zobaczyć nastolatki, z rodzicami, z dziadkami, a nawet pradziadkami i – jak mówił reżyser filmu Maciej Kawalski – każde z nich coś odczuje, coś przeżyje, a potem jeszcze przez tydzień będą mogli o tym dyskutować. Praca nad takim filmem to dla wszystkich twórców prawdziwy zaszczyt! Dajemy z siebie absolutnie wszystko i powstaje coś specjalnego, pięknego i ważnego.
Bezprecedensowa obsada
Tak silnej obsady nie miał dotąd żaden polski film. W rolach głównych zobaczymy absolutny "dream team polskiego aktorstwa": Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka, Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki, Andrzej Seweryn jako Tomasz Łęcki, Maria Dębska jako Kazimiera Wąsowska, Mateusz Damięcki jako Starski, a także Krystyna Janda, Maja Komorowska, Agata Kulesza, Karolina Gruszka, Borys Szyc, Maja Ostaszewska, Cezary Żak, Filip Pławiak, Dawid Ogrodnik, Maciej Musiałowski, Paweł Wilczak, Andrzej Chyra i inni – w sumie ponad 30 czołowych polskich aktorów.
Kto stoi za filmem?
Reżyserem filmu jest Maciej Kawalski, którego film "Niebezpieczni dżentelmeni" został uznany za jeden z najlepszych debiutów ostatnich lat. Autorem zdjęć jest Piotr Sobociński Jr., jeden z najwybitniejszych operatorów swojego pokolenia. Za montaż filmu odpowiada Przemysław Chruścielewski, laureat nagrody za montaż filmu "Boże Ciało". Muzykę do filmu stworzył Łukasz Targosz, jeden z najbardziej cenionych polskich kompozytorów muzyki filmowej.
Wyjątkowe, autorskie kostiumy stworzyli Katarzyna Lewińska i Tomasz Ossoliński z gościnnym udziałem Gosi Baczyńskiej. Całość dopełnia precyzyjna charakteryzacja Anety Brzozowskiej. Na potrzeby filmu powstały setki projektów tworzonych z dbałością o historyczną wierność, w oparciu o oryginalne żurnale mody i wykroje z końca XIX wieku.
Dla głównych aktorów uszyto ponad 100 kostiumów na miarę – w tym 20 sukien dla Izabeli Łęckiej, a także ponad 500 kompletów dla statystów.
Za scenografię odpowiadają wybitni polscy twórcy – duet Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński oraz Anna Mocny – którzy wspólnie wykreowali niezwykle plastyczny, historycznie wiarygodny świat epoki i XIX-wiecznej Warszawy. Projektowanie i budowa scenografii wymagały wielomiesięcznych przygotowań obejmujących analizę dawnych rycin, obrazów i historycznych dokumentów. Na potrzeby filmu zgromadzono i przygotowano tysiące elementów dekoracji oraz rekwizytów.
To dla nas zaszczyt wprowadzać "Lalkę" na wielki ekran. Wierzymy, że każde pokolenie potrzebuje swojej filmowej epopei – historii, która zachwyci rozmachem, porwie i na nowo zdefiniuje, czym może być polskie kino. Jesteśmy przekonani, że ta superprodukcja zapisze się w sercach widzów na długie lata – mówiła Dorota Eberhardt, Prezes Zarządu Kino Świat, dystrybutora filmu "Lalka".
Gdzie kręcono film?
Film realizowano w 48 lokacjach w całej Polsce – zarówno w malowniczych plenerach, jaki i spektakularnych wnętrzach, w tym w historycznych obiektach – takich jak Pałac na Wodzie i Biały Dom w Łazienkach Królewskich czy Pałac w Nieborowie. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje Krakowskie Przedmieście, gdzie na potrzeby filmu na kilkuset metrach odtworzono fragment dawnej stolicy, tworząc historyczne witryny sklepowe i wznosząc w skali 1:1 sklep Wokulskiego.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
