Dziennik Gazeta Prawana logo

Złote Kaczki dla Jandy i Stuhra

5 listopada 2007, 12:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krystyna Janda i Jerzy Stuhr nie mają sobie równych wśród aktorów. Lekcja angielskiego z "Dnia Świra" to najlepszy polski filmowy żart. Najlepszy taniec to polonez z "Pana Tadeusza", a piosenka to "Dumka na dwa serca" z "Ogniem i mieczem". Wczoraj przyznano Złote Kaczki za filmowe osiągnięcia ostatniego półwiecza.

W tym roku plebiscyt czytelników magazynu "Film" upływał pod hasłem "Najlepsze w minionym 50-leciu". Statuetki wręczono w 10 kategoriach - m.in. najlepszej piosenki, najlepszego skeczu, najlepszej złotej myśli w filmach polskich ostatniego 50-lecia.

O miano najlepszej aktorki - oprócz Jandy - rywalizowały m.in. Maja Komorowska i Beata Tyszkiewicz. Stuhr w kategorii najlepszy aktor zdystansował m.in. Daniela Olbrychskiego i Janusza Gajosa. W kategorii najlepszy film miłośnicy kina wyróżnili "Ziemię obiecaną" w reż. Andrzeja Wajdy. Obraz pokonał m.in. "Rejs" Marka Piwowskiego i "Samych swoich" Sylwestra Chęcińskiego.

Muzyka i piosenka

Najlepszą muzykę, zdaniem czytelników "Filmu", stworzył Waldemar Kazanecki do obrazu "Noce i dnie" w reż. Jerzego Antczaka. W tej samej kategorii nominowani byli m.in. Wojciech Kilar za muzykę do "Ziemi obiecanej" oraz "Pana Tadeusza" (reż. Andrzej Wajda), a także Henryk Kuźniak za muzykę z "Vabanku" w reż. Juliusza Machulskiego.

Najlepszą filmową piosenką okazała się "Dumka na dwa serca" z filmu "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana w wykonaniu Edyty Górniak i Mieczysława Szcześniaka.

Złota myśl, pojedynek i scena miłosna

"Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - ta kwestia z filmu "Sami swoi" w reż. Sylwestra Chęcińskiego zwyciężyła w kategorii złota myśl. Za najlepszy żart lub skecz w filmach polskich ostatniego 50-lecia uznano scenę z filmu "Dzień świra" w reż. Marka Koterskiego, w której główny bohater uczy syna języka angielskiego.

Najlepszy pojedynek - zdaniem uczestników plebiscytu - odbyli Daniel Olbrychski i Tadeusz Łomnicki w filmie "Potop". W kategorii taniec statuetkę przyznano scenie poloneza z "Pana Tadeusza". Odebrał ją reżyser Andrzej Wajda. "To jest najbardziej niespodziewana nagroda w moim życiu, bo nigdy nie nauczyłem się tańczyć" - przyznał filmowiec.

W kategorii scena miłosna i erotyczna miłośnicy filmu docenili scenę z komedii "Kingsajz" w reż. Juliusza Machulskiego z udziałem Jacka Chmielnika i Katarzyny Figury (na zdjęciu z Jerzym Stuhrem).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj