Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkie sprawy, głupia miłość - "Baczyński" na DVD

1 sierpnia 2013, 10:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Baczyński
Baczyński/www.armandurbaniak.pl/ Artrama Sp. z o.o.
Była szansa na wydarzenie – znowu się nie udało. Reżyser nie odnalazł filmowego ekwiwalentu dla sylwetki Krzysztofa Kamila Baczyńskiego oraz jego znakomitej, odpornej na upływ czasu twórczości.

Twórczość Baczyńskiego nie starzeje się, ponieważ była pochodną wielkiego talentu, ale także młodzieńczych namiętności, kompleksów, erotycznego bólu. Chciałbym zobaczyć kiedyś o nim film, w którym poetycka, liryczna przestrzeń biografii sumowałaby się nie tylko w okrutnej wojennej kodzie, ale także w chwiejności charakteru, seksualnej ambiwalencji (podczas powstania warszawskiego Baczyńskiego opłakiwali na Stawisku zakochani w nim Iwaszkiewicz i Andrzejewski), kruchości fizycznej (Miłosz zestawiał Kamila z wydelikaconym Proustem), kompleksie żydowskiego pochodzenia.

Baczyński walczył na pierwszym wojennym froncie, ale może nie tylko dlatego, że kochał Polskę, być może chciał również pokochać wymarzony, nierealny autoportret: Kamila prawdziwego mężczyzny, Kamila Polaka, Kamila hetero.

Hybrydalny gatunkowy twór Kordiana Piwowarskiego, częściowo dokument, częściowo fabuła, w kontekście tych oczekiwań przedstawia się marnie. Inscenizowane sceny nie przekonują – chociaż trudno oderwać wzrok od eterycznej Katarzyny Zawadzkiej w roli Basi Drapczyńskiej, żony poety. Z kolei pełna paradoksów i osobowościowych zapętleń postać Krzysztofa Kamila w przeźroczystej interpretacji Mateusza Kościukiewicza jest nijaka, zwyczajnie nudna, zaś inkrustowanie sekwencji inscenizowanych fragmentami poetyckiego slamu z 2011 roku, mające w założeniu wykazać ponadczasową wartość i aktualność poezji Krzysztofa Kamila, wydaje się jedynie topornym konceptem reżyserskim bez żadnych konsekwencji artystycznych.

To już kolejny filmowy falstart w zmaganiach z Baczyńskim. W 1984 roku Ludmiła Niedbalska nakręciła "Dzień czwarty". Pomimo kreacji Krzysztofa Pieczyńskiego w roli autora "Dwóch miłości" film był zaledwie szkicowym portretem poety na tle wydarzeń powstania warszawskiego. – – pisał Baczyński na kilka miesięcy przed śmiercią. Być może doczekamy się jeszcze twórcy, erudyty i wizjonera, któremu uda się sfotografować w kinie tragizm tych losów. Poezja Baczyńskiego antycypowała przecież życie. Którego nie było.

BACZYŃSKI | reżyseria: Kordian Piwowarski | dystrybucja: Galapagos

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj