"Jeśli chcesz, by coś zostało powiedziane - powierz to mężczyźnie. Jeśli chcesz, by zostało to zrobione - powierz to kobiecie" - mawiała Margaret Thatcher, pierwsza kobieta premier w Wielkiej Brytanii.

Reklama

Miała piskliwy głos, własny pogląd na każdy temat i wielki tupet. Zanim stała się jedną z najbardziej wpływowych postaci współczesnego świata, jej kapelusz i nieodłączne perły budziły pobłażliwy uśmiech. Jednak pyskata Maggy zmienia się w Żelazną Damę, której czarna torebka do dziś jest symbolem rządów silnej ręki...

"Gdy Phyllida powiedziała mi, że chce nakręcić film o życiu Margaret Thatcher, skupiając się na kwestii kobiety jako przywódcy narodu, od razu wyraziłam swoje zainteresowanie. Nie ma wielu takich postaci, ani wielu twórców filmowych, którzy byliby zainteresowani takimi tematami" - mówi Meryl Streep.

"Aby wyobrazić sobie wszystkie bariery, przez które musiała się przebić Thatcher, by zostać premierem Wielkiej Brytanii, musiałam postawić się w sytuacji kobiety żyjącej w późnych latach 70', która zaistniała jako przewodnicząca swojej partii. Nieustannie powtarzam moim córkom, jak bardzo świat zmienił się od tamtej pory, jednak niektóre rzeczy wciąż pozostają takie same" - dodaje aktorka.

Obok Streep w filmie zagrali Jim Broadbent, Olivia Colman, Roger Allam, Richard E. Grant, Anthony Head i Alexandra Roach.

"Żelazna dama" w polskich kinach już 10 lutego.

Reklama