Dziennik Gazeta Prawana logo

Barbara Bursztynowicz wspomina Zygmunta Kęstowicza

12 października 2007, 16:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Odszedł jeden z ostatnich ważnych dla ludzi kultury człowiek. Aktor z własnym stylem, elegancki, wręcz przedwojenny o niesamowitej kindersztubie" - wspomina zmarłego aktora koleżanka z planu, Barbara Bursztynowicz.

"Do każdego odnosił się w sposób bajkowy i ciepły, to ciepło tak emanowało z niego na innych, że każdy musiał mu je oddać. Był uczuciowy i wrażliwy, otwarty na innych i tą otwartością powodował, że inni stawali się równie szczerzy" - mówi dziennikowi.pl Bursztynowicz.

Dodaje, że Kęstowicz zawsze na planie i poza nim odznaczał się wielką elegancją i szarmanckim stosunkiem do kobiet.

"Bardzo mnie lubił i czułam się przez to ogromnie wyróżniona. Potrafił wspaniale adorować kobiety, teraz już nikt tak nie robi, z takim wdziękiem i tak szarmancko. Żal, że już prawie nie ma takich mężczyzn" - mówi aktorka.

Wspomina też, że mimo przewlekłej choroby cierpliwie znosił trud aktorskiego zawodu. "Był bardzo pogodny z uśmiechem znosił cierpienie. Nikomu nie okazywał, że mu się coś nie podoba, nie miewał pretensji" - tak zapamiętała go Barbara Bursztynowicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj