Dziennik Gazeta Prawana logo

"Terra 3D" poszła na skróty i zbłądziła

5 listopada 2009, 15:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wojciech Kałużyński
Wojciech Kałużyński/Inne
Aristomenis Tsirbas nakręcił „Terrę 3D” na podstawie własnej krótkometrażowej animacji nagradzanej na wielu festiwalach. I przejechał się na starej prawdzie, że czasem więcej znaczy mniej, a dłużej i efektowniej nie znaczy lepiej... Obraz od 6 listopada w polskich kinach.
(aka "Battle for Terra")
USA 2009; reżyseria: Aristomenis Tsirbas; dystrybucja: Hagi; czas: 85 min; Premiera: 6 listopada; Ocena 3/6



Pełnometrażowa wersja utrzymana jest w tej samej co krótka konwencji plastycznej, rozpiętej między baśniową umownością a realistyczną kreską daleką jednak fotoanimowanych odwzorowań. Animacja bardzo różniąca się od rozbuchanych animowanych blockbusterów. Trochę z konieczności znacznie niższego od nich budżetu, ale mająca swój urok i charakter pisma. Programowo skromna, uproszczona, ale też zrobiona z wyobraźnią, wyczarowująca bajkową scenografię z takimi atrakcjami jak wieloryby dryfujące po niebie w rytm kompozycji Abla Korzeniowskiego.

Sam pomysł na fabułę, choć prosty, obiecująco zapowiadał przetworzenie przerobionego już w fantastyce wątku dobrych kosmitów i zagrożonej cywilizacji. Przewrotka polega na tym, że w wersji kanonicznej kosmici lądowali na ziemi. Tymczasem tutaj to . Jej podbicie to jedyna szansa, by niedobitki z dawno zniszczonej i opuszczonej Ziemi mogły znaleźć nowy dom i przetrwać. Zadanie wydaje się tym łatwiejsze, że pokojowo nastawieni kijankopodobni Terranie wydają się bezbronni, a część z nich widzi w przybyszach bogów niczym Majowie konkwistadorów Pizarra.

Rezolutna dziewczynka o imieniu Mala podczas inwazji traci ojca, który zostaje wzięty do niewoli. Udaje jej się jednak strącić jeden z kosmicznych statków, uratować jego pilota – Ziemianina Jima, a ten zabiera ją na statek i obiecuje pomóc w uratowaniu ojca. Tymczasem władzę nad Ziemianami przejmuje pozbawiony skrupułów generał, który zamierza zmienić atmosferę Terry na wzór ziemskiej, a tym samym zgładzić wszystkich Terran, którzy jak się okazuje, mimo pokojowej natury, dysponują jednak bronią i przystępują do bitwy w obronie swej planety.

Mnóstwo w tej historii , ale broni jej ambiwalencja motywacji, jakoś umotywowany tragizm sytuacji, w której postawieni zostali bohaterowie. Niestety, potencjał moralnych wyborów ma dość ciasne granice i tam, gdzie wydaje się, że ostateczny wybór mniejszego zła został dokonany, znajdzie się ostatecznie jakieś bezbolesne rozwiązanie. Rozumiem, że po części wynika to z dążenia, by ocalić bajkową klarowność i nie wpędzić w popłoch młodszych widzów, ale dramaturgia jednak na takich kompromisach cierpi. Za łatwo rozmienia Tsirbas konflikt racji i lojalności w dydaktyczną powiastkę z morałem na cześć pokoju i międzygalaktycznego współistnienia. Zbyt prosto przychodzi mu odwrót od niejednoznaczności w naiwność i wymiana wizualnej skromności na efektowne powietrzne ewolucje z wybuchami. Idealistyczna utopia zwycięża nad materią i logiką, a aluzje w rodzaju obalenia przez bezwzględnego generała wystylizowanego na Busha, liberalnego, czarnoskórego prezydenta (w domyśle Obamy) trącą tanim populizmem.

Dwie bajki w jednej można opowiedzieć na wiele sposobów nie uciekając się do zgniłych kompromisów, co udowadniają choćby ostatnie produkcje Pixara. Tsirbasowi się nie udało. Poszedł na skróty i zabłądził.

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj