Obawy, że nie uda się utrzymać podobnie szalonego tempa przez półtorej godziny bez utraty ostrości gagów, okazały się bezpodstawne, bo film pędzi jak zwariowany. Można by zapewne rozpisywać się, na ile "Baranek Shaun" bawi się krytyką bezmyślnego kultu celebrytyzmu – zupełnym przypadkiem rolnik z amnezją zostaje tutaj słynnym fryzjerem – i kpi sobie z brytyjskiego stylu życia, ale to drobnostka.

Najważniejsze jest tutaj to, co podano na tacy, czyli prędkie, slapstickowe żarciki, nie zawsze wysublimowane, lecz nieodmiennie zabawne. Humor polega głównie na zderzeniu Shauna i jego komanda z zagrody przybywających do miasta z misją ratunkową z rzeczywistością zatłoczonych ulic. Znakomita zabawa!

Baranek Shaun. Film | reżyseria: Mark Burton, Richard Starzak | dystrybucja: Monolith