Horror, jakiego nie widzieliście
Gdy w kinach brakuje dobrych halloweenowych propozycji, warto sięgnąć po klasykę. Oto sześć horrorów, które każdy kinoman powinien znać".
- Prawdziwa historia Draculi trafi do kin
- Powrót na zamek Draculi
- Powrót księcia wampirów
- Wampiry potrzebują zaproszenia, więc... "Pozwól mi wejść"
- Freddie Krueger powrócił, ale w kiepskiej formie
- "Wilkołak" - wtórny, ale z dobrą obsadą
- Diabły i najlepszy horror w historii kina na DVD
- Egzorcyzmy Michaeli Klinger
- Moda na zombie
- Wampirzy hit już w grudniu!
- Frankenstein znów będzie straszył
- Ten anioł sieje złość i przerażenie
- Być idolem Tarantino
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dracula (1931)
Każdy szanujący się kinoman oglądał "Draculę" z Belą Lugosim w roli głównej, pierwszą oficjalną ekranizację powieści Brama Stokera. Nie każdy jednak widział hiszpańskojęzyczną wersję tego filmu, nakręconą w tym samym czasie, w tych samych dekoracjach. Lugosiego w roli Księcia Ciemności zastąpił Carlos Villarias, reżyserował – co ciekawe, nieznający hiszpańskiego – nowojorski pionier kina George Melford. Film powstał głównie z myślą o kinomanach z południa Ameryki – w latach 30. tylko w Stanach Zjednoczonych kręcono bowiem więcej horrorów niż w Meksyku.
Dziwolągi (1932)
Tod Browning był – obok twórcy "Frankensteina" Jamesa Whale’a – jednym z tych reżyserów, którzy ukształtowali amerykański horror. "Dziwolągi" należą do jego najwspanialszych filmów. Niezwykłe połączenie thrillera i dramatu rozgrywające się w cyrku dziwolągów tuż po premierze zostało oskarżone o obsceniczność i wycofane z większości kin, a sam Browning wkrótce potem zakończył karierę reżyserską. Film doczekał się rehabilitacji dopiero po trzydziestu latach, gdy został pokazany na festiwalu w Cannes.
Blacula (1972)
Sztandarowe dzieło nurtu blaxploitation, czyli kina kręconego w latach 60. i 70. przez Afroamerykanów dla Afroamerykanów. Reżyser William Crain wykorzystał zaledwie niektóre wątki z powieści Stokera, by pokazać historię przemienionego w wampira afrykańskiego księcia, który w latach 70. XX wieku terroryzuje Los Angeles. Wielki finansowy sukces "Blaculi" pociągnął za sobą falę naśladownictw, a twórcy blaxploitation uraczyli widzów m.in. "Blackensteinem", "Doktorem Blackiem i panem Hyde’em" oraz przedziwnym koszmarkiem zatytułowanym "Black Gestapo".
Patrick (1978)
Australijczycy potrafią straszyć nie tylko okropnym akcentem. Mają też spore zasługi w rozwoju kina grozy – wystarczy wspomnieć choćby wczesne filmy Petera Weira ("Ostatnia fala"). W latach 70. i 80. zasłynęli zaś serią brutalnych, szalonych filmów rozrywkowych. Wiele z nich nie przetrwało próby czasu, ale nieposkromiona wyobraźnia Australijczyków zaowocowała także filmami wybitnymi, jak "Patrick" Richarda Franklina. Historia mężczyzny, który leżąc w śpiączce, siłą telekinezy mści się na swoich wrogach jest bez wątpienia jednym z najlepszych i najbardziej zaskakujących horrorów, jakie powstały na antypodach.
Blady strach (2003)
Francuz Alexandre Aja to piekielnie utalentowany reżyser. Szkoda, że teraz rozmienia się na drobne w Hollywood. Żal za utraconym talentem można ukoić powtórką najlepszego filmu Francuza. "Blady strach" – naładowana adrenaliną, bardzo krwawa i bardzo brutalna historia zemsty i szaleństwa – to jeden z najlepszych europejskich horrorów ostatniej dekady. Spece z Hollywood mogą się schować.
Sauna (2008)
Nastrojowe kino grozy z Finlandii. Historia grupy badaczy, którzy wytyczali granice po zakończeniu wojny rosyjsko-szwedzkiej pod koniec XVI wieku, ale trafili do zapomnianej przez boga i ludzi wsi, która stała się dla nich ostatnim przystankiem na trasie wędrówki. Filozoficzny, niejednoznaczny, fascynujący film – dla wszystkich, którzy w tym gatunku szukają zdecydowanie czegoś więcej niż hektolitrów rozlanej krwi.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!