Projekt jest w bardzo wczesnej fazie. Dlatego nie wiadomo na razie, kto wyreżyserowałby obraz ani też, kto zagrałby rolę "Żelaznej Damy".

Wiadomo jedynie, że historia Margaret Thatcher miałaby się zaczynać 17 dni przed inwazją Brytyjczyków na Falklandy w 1982 roku. Właśnie wtedy, kiedy ważyły się polityczne losy "Żelaznej Damy".

To nie pierwsza próba przeniesienia historii rządów Margaret Thatcher na duży ekran. Do zrobienia filmu o byłej brytyjskiej premier już od dobrych kilku lat przymierza się także amerykański reżyser Oliver Stone. W jego filmie postać "Żelaznej Damy" miałaby zagrać Meryl Streep.