Cyniczny twardziel, playboy i podrywacz. Tak do tej pory świat widział Jacka Nicholsona. Okazuje się jednak, że prawdziwa twarz aktora jest zupełnie inna. Gwiazdor wiele czasu spędza w szpitalu na oddziale dla chorych na raka. Rozmawia z pacjentami i gra z nimi w karty.
Wszystko przez jego najnowszy film "The Bucket List", w którym Nicholson gra śmiertelnie chorego człowieka. Najpierw aktor spędził kilka dni na oddziale dla nieuleczalnie chorych, by wczuć się w rolę. Tak się jednak przejął losem tych ludzi, że postanowił ułatwić im ostatnie chwile.
Teraz jest w szpitalu codziennie. Gra z chorymi w karty. Przynosi DVD ze swymi filmami i opowiada o tym, co działo się na planie. Personel szpitala Cedars-Sinai w Los Angeles jest mu za to bardzo wdzięczny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|