Dziennik Gazeta Prawana logo

Szturm Hitlera z księżyca do polskich kin 3 maja. "Iron Sky. Inwazja" [ZWIASTUN PL]

27 kwietnia 2019, 12:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tak stworzono Adolfa Hitlera w filmie "Iron Sky. Inwazja"
Tak stworzono Adolfa Hitlera w filmie "Iron Sky. Inwazja"/Kino Świat
Tego filmu nie da się zobaczyć w całości, jeśli nie kupuje się konwencji. Dlatego zobaczcie, o co chodzi w filmie "Iron Sky. Inwazja"

Nazistowska baza na Księżycu, najbardziej nieprawdopodobne teorie spiskowe i satyra na system polityczny podana w sosie science-fiction sprawiły, że projekt „Iron Sky” przyciągnął zainteresowanie internautów na całym świecie. Crowdfunding, który teraz jest już dla filmowców popularną formą finansowania produkcji, na początku lat dwutysięcznych jeszcze raczkował. Ekipa „Iron Sky” zorganizowała wówczas drugą w historii kina zbiórkę pieniędzy od fanów i zdobyła niebagatelną sumę ponad 2 milionów euro. Tak ogromny sukces należało powtórzyć, więc od razu po premierze w 2012 roku reżyser Timo Vuorensola rozpoczął pracę nad scenariuszem następnej części filmu.

Kontynuacja kultowej produkcji, „Iron Sky. Inwazja”, powstawała przez sześć lat – przez taki okres czasu można bardzo zżyć się z projektem. Timo Vuorensola śmieje się, że produkcja pochłonęła go niczym głodny dinozaur. To porównanie nie może dziwić, w końcu pradawne stworzenia to ważna część stworzonego przez reżysera uniwersum: „Wizja filmu zaczęła się kształtować w mojej głowie, gdy układałem listę rzeczy, które uwielbiam. Takich jak przygody w stylu Indiany Jonesa, dinozaury i precyzyjnie opowiedziane historie, które suną do przodu niczym lokomotywa. Z tymi pomysłami w głowie wiosną 2013 roku rozpocząłem prace nad scenariuszem. Nie miałem pojęcia, co z tego wyniknie” – wspomina Vuorensola. „Chciałem odejść nieco od mrocznego, pozbawionego nadziei klimatu pierwszej części „Iron Sky” i przedstawić zupełnie nowe otoczenie: bujną, zieloną Wewnętrzną Ziemię, kipiące życiem miejsce, gdzie zawsze świeci słońce. Wiedziałem, że będę potrzebował poważnych efektów specjalnych i eksperckiej wiedzy, jak ożywić na ekranie dinozaury. Gdy spotkałem ludzi z Pixomondo (kanadyjskiej firmy zajmującej się tworzeniem efektów komputerowych i wizualnych), byłem pewien, że poradzą sobie z moją wizją”.

Timo Vuorensola ma 40 lat i pochodzi z Finlandii. Jest reżyserem-samoukiem i muzykiem. Obecnie kończy prace nad następnym filmem z uniwersum Iron Sky - „The Ark”, którego premiera zapowiedziana jest jeszcze na ten rok. Twórca nie ma zamiaru na tym poprzestać i zapowiada kolejne części sagi o nazistach z kosmosu: „Iron Sky: The Endgame” oraz serial telewizyjny.

A w polskich kinach "Iron Sky. Inwazja" od 3 maja. Oto polski zwiastun

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Tematy: zwaistun pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj