Dziennik Gazeta Prawana logo

Kreska życia. "Czerwony żółw" [RECENZJA]

23 czerwca 2017, 11:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Czerwony żółw"
"Czerwony żółw"/Media
Filmy o przemijaniu, będące wyzwaniem filozoficznym dla widza w Polsce nie cieszą się wielką popularnością. Animacja tylko pozornie ułatwi podejście do treści. Z „Czerwonym żółwiem” warto się zmierzyć. To wzruszający i wzbogacający obraz.

Trafiający na wyspę rozbitek nie mówi do nas przez cały film ani słowa. Jego komunikaty wyrażane gestami, chrząknięciami, okrzykami pozwalają odczytać emocje, odnaleźć się w świecie wrażeń. Słowa w filmie są niepotrzebne. Mogłyby nawet z opowieści zrobić pseudofilozoficzne źródło cytatów pokroju Paulo Coehlo, spłycić i pozbawić tego, co niedotykalne, nienazywalne.

10257934-czerwony-zolw.jpg
"Czerwony żółw"

Oscarowy twórca Michael Dudok de Wit (przypomnijcie sobie jego „”) opowiada historię, w której znajdziemy odniesienia do kultury wschodu i zachodu. Pierwszym, naturalnym skojarzeniem jest oczywiście Robinson Crusoe. Ale miłośnicy kultury azjatyckiej odnajdą tu dziesiątki nawiązań, wśród których najbardziej oczywiste to język filmu, kreska, sposób poprowadzenia narracji. Bohaterowie przekazują emocje patrząc, skupiając wzrok na gestach i wydarzeniach. Słowa ten stan emocji niepotrzebnie będą rozbijać.

Fabuła, prowadzona bardzo wolno, bez jakiegokolwiek pośpiechu, pozwala momentami – co w odbiorze dzieła nie przeszkadza - na ucieczkę we własny świat, na przemyślenia. Podczas pokazu wzrok widzów uciekał momentami od ekranu, co wadą nie jest. „Czerwony żółw” każdego ma poprowadzić w krainę jego własnych emocji i przeżyć.

” – powiedział Michael Dudok de Wit, sugerując jednocześnie, że to film bardziej dla dorosłych niż dla dzieci. To oczywiście prawda, ale tylko dlatego, że by dobrze przyswoić treść filmu trzeba swoje przeżyć, umieć spojrzeć z refleksją. To sprawia też, że film należeć będzie do wąskiej grupy obrazów, do których będziemy mogli powracać po latach, za każdym razem odnajdując dla siebie inne znaczenia i dopasowując obrazy od innych momentów w życiu.

Czego chcieć od kina więcej?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj