Dziennik Gazeta Prawana logo

"Ojciec": Czcij ojca swego. RECENZJA filmu Artura Urbańskiego

10 czerwca 2016, 08:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ojciec
Ojciec/Kino Świat
Figura ojca, często ojca nieobecnego, to stały motyw w kinie – o skomplikowanych relacjach z rodzicami powstawały tytuły świetne i wyjątkowo nieudane. Powrót Artura Urbańskiego do fabuły to raczej zapowiedź ważnego filmu niż spełnienie.

Artur Urbański złapał wiatr w żagle. Po wybitnym filmie szkolnym – "Smrodzie" – i świetnej telewizyjnej "Bellissimie" skupił się przede wszystkim na pracy w teatrze i w telewizji, realizował również dokumenty. "Ojciec" to na dobrą sprawę pełnometrażowy debiut tego cenionego twórcy, ale w międzyczasie Urbański nakręcił już kolejny film, "Kryształową dziewczynę", drugi filmowy dyplom w historii Szkoły Filmowej w Łodzi. Jeżeli powracać na duży ekran, to z impetem.

"Ojciec" budzi jednak we mnie ambiwalentne uczucia. Urbański, również dyplomowany aktor, nie tylko zagrał w filmie główną rolę, ale też otwarcie postawił na autobiograficzność. Tymczasem sięganie po prywatność przez twórców grozi zawsze ryzykiem zarówno nadmiernej ekshibicji, jak i autoafirmacji. "Ojciec" to raczej ten drugi przypadek. Grany przez Urbańskiego Konstanty, ktoś w rodzaju porte parole reżysera, jest w udanym związku z pochodzącą z Italii Milą (dobra rola Karoliny Porcari), właśnie przygotowują się na narodziny pierwszego dziecka.

Urbański portretuje otaczającą bohaterów rzeczywistość stołecznych artystycznych salonów i saloników, z ich przesadą, głupotami, łże-intelektualnymi gadkami. Jeżeli miało być w tym ostrze krytyki, to w wersji zdecydowanie zbyt łagodnej, żeby filmowo mogła znaczyć cokolwiek. W tle pojawia się galeria ekscentrycznych postaci drugiego planu, na przykład lesbijka Kate grana przez Renate Jett, osiedlowy podglądacz Andrzeja Konopki albo diler w wykonaniu Dawida Ogrodnika, ale to tylko scenariuszowe pionki bez wielkiej siły rażenia.

W tej sytuacji cały ciężar dramaturgiczny spoczywa na Konstantym i jego ojcu, zagranym pięknie przez Zygmunta Malanowicza. Śmierć ojca stanowi zresztą spoiwo narracyjne i dosyć jednak naiwnie rymuje się z narodzinami dziecka. Zwłaszcza jednak retrospekcyjne sceny z udziałem Malanowicza są zdecydowanie najlepsze w filmie. W tych sekwencjach widać prawdziwy temperament reżysera, udowadnianą wiele razy w teatrze jego rzadką umiejętność wyciągania z aktora tego, co ukryte, najlepsze. Malanowicz zaś jak mało który artysta z jego pokolenia potrafi zagrać dramat ukryty pod maseczką drwiny lub niepokój ulokowany tuż obok pewności siebie.

9143604-ojciec.jpg
"Ojciec", pozostając filmem niespełnionym, ma w sobie dziwny urok

Niestety, siły ojcowsko-synowskiej relacji nie wystarcza na całość seansu, zbyt wiele czasu ekranowego zajmują zwyczajne snujstwo głównego bohatera, jego złote myśli, strukturalne klisze. Figura wrażliwca nieradzącego sobie z rzeczywistością została już tak doszczętnie zgrana przez kino, literaturę czy telewizję, że trzeba nie lada pomysłu, żeby wyjść z tego schematu zwycięsko. A Urbański najwyraźniej go nie miał.

Mimo wszystko "Ojciec", pozostając filmem niespełnionym, ma w sobie dziwny, nie do końca dla mnie samego zrozumiały, nowofalowy urok. A kiedy ojciec Malanowicz mówi synowi: – , na filmowym niebie pojawia się światło. Prawda człowieka, prawda kina.

Ojciec | Polska 2015 | reżyseria: Artur Urbański | dystrybucja: Kino Świat | czas: 71 min

9143514-ojciec.jpg
"Ojciec" w kinach od 10 czerwca 2016 roku
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj