Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dla ciebie wszystko": Za dużo cukru w cukrze

20 października 2014, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dla ciebie wszystko
Dla ciebie wszystko/Media
Każdy kto widział kiedyś ekranizację książki Nicholasa Sparksa, ten wie, czego może się spodziewać – wielkiej miłości i dużo lukru. Wydaje się, że funkcja poglądowa może być główną zaletą "Dla ciebie wszystko" Michaela Hoffmana. Jeśli ktoś zobaczy tę produkcję, od razu odejdzie mu ochota na spotkanie z pozostałymi i zaoszczędzi czas.

Amanda Collier i Dawson Cole zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia (chociaż większą inicjatywę przejawiała o dziwo ona). Ich znajomość kwitła niczym wspaniały, kolorowy ogród, lecz w wyniku tragicznych wydarzeń para musiała rozstać się na dwadzieścia jeden lat. Po tym czasie ponownie spotykają się na pogrzebie wspólnego przyjaciela, zaś uczucie odżywa na nowo.

Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, jak cała sprawa się potoczy, to muszę je rozwiać. "Dla ciebie wszystko" zbudowane jest z najbardziej wytartych i opatrzonych klisz kina romantycznego. Wszystko da się tu przewidzieć z dokładnością niemal co do sekundy. Nie bardzo wiadomo poza tym, o czym jest ten film. O wielkiej miłości, która pokona wszelkie przeszkody? O tym, iż nie ma znaczenia, że on jest ze złej rodziny, a ona wręcz przeciwnie? Przykro mi, ale prawdziwego życia jest tu tyle, co kot napłakał. Dla lepszego zrozumienia schematów, którymi operują twórcy, zagadka – jak zachowa się ojciec Amandy na wieść, że córka umawia się z Dawsonem i co mu zaproponuje, żeby zostawił ją w spokoju?

Dałoby się to wszystko zapewne przeżyć, gdyby film Hoffmana miał jakieś inne zalety. Niestety, nie ma tu ani trochę luzu, wszystko jest zrobione śmiertelnie poważnie i pretensjonalnie. Każdy drewniany dialog wypowiadany jest z miną świadczącą o tym, że wykonawcom wydaje się, iż grają w czymś na poziomie Szekspira. Tymczasem aktorzy mają dwa wyrazy twarzy – jeden cierpiętniczy, drugi pod tytułem "jestem idiotą, czemu nikt wcześniej mi o tym nie powiedział?".

Całą recenzję Jędrzeja Dudkiewicza czytaj w portalu Stopklatka.pl>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Stopklatka
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj