Miłość z kserokopiarki. Nicholas Sparks ku pokrzepieniu złamanych serc
18 marca 2015, 15:15
Takich filmów w Hollywood powstaje na pęczki. Między innymi dlatego, że branża filmowa upodobała sobie ekranizowanie prozy Nicholasa Sparksa, autora poczytnych powieścideł ku pokrzepieniu złamanych serc.
1/10W ostatnim dziesięcioleciu powstały m.in.: "Pamiętnik" Cassavetesa, "Wciąż ją kocham" Hallstroma, "Szczęściarz" Hicksa i "Dla ciebie wszystko" Hoffmana. W fabułach nie spodziewajmy się wielkich ekstrawagancji. Zwykle jest miłość, młodzieńcza i czysta, potem rozłąka, komplikacje, spotkanie po latach. W "Dla ciebie wszystko" są jeszcze nierówności społeczne, dziewczyna z dobrego domu i chłopak z marginesu, który za wszelką cenę chce wyjść na prostą. Nie dowiemy się od razu, co ich rozdzieliło, spotykają się ponownie po dwudziestu latach. Odtąd rzecz rozgrywa się na dwóch planach czasowych. Problem w tym, że czterdziestoletni bohaterowie w ogóle nie są podobni do siebie z czasów nastoletnich. Młodsi Luke Bracey i Liana Liberato grają zresztą o niebo lepiej od doświadczonych Jamesa Marsdena i Michelle Monaghan
Media
2/10Dla ciebie wszystko
Media
3/10List w butelce
Media
4/10Szkoła uczuć
Media
5/10Pamiętnik
Media
6/10Noce w Rodanthe
Media
7/10Wciąż ją kocham
Media
8/10Ostatnia piosenka
Media
9/10Szczęściarz
Media
10/10Bezpieczna przystań
Media
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna