Dziennik Gazeta Prawana logo

"Co się zdarzyło Baby Jane?": Kto się boi Baby J.?

26 września 2014, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Co się zdarzyło Baby Jane?
Co się zdarzyło Baby Jane?/AKPA
Temat "Co się zdarzyło Baby Jane?" jest stary jak kino: miłość i nienawiść. Ściślej zaś, nienawiść w cieniu kina, bo rzecz dotyczy aktorek.

Baby Jane miałaby nam wiele do powiedzenia. Film Roberta Aldricha, mniej znanego klasyka kina amerykańskiego, zaliczanego raczej do grona zasłużonych rzemieślników niż autonomicznych autorów, twórcy "Very Cruz" czy "Parszywej dwunastki", należy do jego szczytowych osiągnięć reżyserskich. Adaptacja popularnej powieści Henry'ego Farrella przerosła literacki oryginał. Wszystko w filmie Aldricha działa jak należy – precyzyjny scenariusz Lukasa Hellera i Harry'ego Essexa skupiający się przede wszystkim na psychologicznych relacjach pomiędzy dwiema filmowymi siostrami, Blanche i Baby Jane Hudson, oraz stylowa, stopniująca atmosferę grozy muzyka autorstwa Franka De Vola. Na całe dekady przed falą popularności soundtracków, wszystkie amerykańskie rozgłośnie radiowe do znudzenia puszczały muzyczne tematy związane z filmem, a przebojami stały się piosenki promujące wejście "Baby Jane" na ekrany: "I've Written a Letter to Daddy" oraz tytułowe "What Ever Happened to Baby Jane?" w wykonaniu Bette Davis i Debbie Burton. O ostatecznym sukcesie filmu zadecydowały jednak nade wszystko porywające kreacje aktorskie – powracających tym tytułem do pierwszej aktorskiej ligi ikon dawnego Hollywood: Jane Crawford w roli Blanche oraz Bette Davis jako Baby Jane Hudson.

Temat filmu jest stary jak kino: miłość i nienawiść. Ściślej zaś, nienawiść w cieniu kina, bo rzecz dotyczy aktorek. Siostrzyczek jak z sennego koszmaru. Gatunkowo rzecz jest rozpięta pomiędzy horrorem a poruszającym dramatem obyczajowym. Blanche i Baby Jane są aktorkami. Jane była gwiazdą jako dziecko. Jej blond fryzurka, szeroki uśmiech i czarujące spojrzenie budziły mimowolny aplauz tłumów. Kariera okazała się jednak krótkotrwała, a okres dojrzewania oznaczał w zasadzie finał kariery złotego dziecka. Prawdziwą sławę zdobyła natomiast jej młodsza siostra, Blanche. Baby Jane, niegdyś słodka shirleyka, aktualnie sfrustrowana, pijana czarownica na krawędzi załamania nerwowego, prowokując wypadek samochodowy sprawuje wyłączną opieką nad sparaliżowaną siostrą. Opiekę straszliwą.
Aldrich umiejętnie dozuje napięcie pomiędzy bohaterkami: marząca wciąż o powrocie na scenie Blanche oraz zdesperowana, zazdrosna Jane są awersem i rewersem podobnej postawy. Reżyser doskonale wiedział, co robi, zapraszając do projektu Davis i Crawford. Dla nikogo nie było tajemnicą że w życiu prywatnym panie serdecznie się nienawidziły. Kiedy po ogromnym sukcesie filmu ktoś półżartem zaproponował Bette sequel "Baby Jane", Davis miała odpowiedzieć:

Po latach klasyczny film Aldricha z fenomenalnym, zaskakującym zakończeniem, pozostaje przede wszystkim wzorcowym studium obłędu, mówi również o micie systemu gwiazd oraz o micie szczęśliwej, amerykańskiej rodziny, ale najdonośniej i najpełniej o egzystencjalnej matni, która jednym każe się ofiarować, innym każe ranić i zabijać. Baby Jane zdarzyło się jedno i drugie.

CO SIĘ ZDARZYŁO BABY JANE? | USA 1962 | reżyseria: Robert Aldrich | dystrybucja: Stowarzyszenie Nowe Horyzonty | czas: 134 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj